Po 30 minutach byliśmy na miejscu.Sel już czekała na nas przed klubem Na przywitanie przytuliłyśmy się .
-To co ? imprezę czas zacząć -powiedziała Sel
Weszliśmy i nie mogliśmy uwierzyć . Tam było zajebiście.Ja zdołałam powiedzieć tylko
-Wow.
Poszliśmy do stolika a Harry i Louis poszli po alkohol.
Przyszli i od razu zaczęliśmy pić. Zayn siedział koło mnie.Jak na niego spojrzałam od razu zaczęłam rozbierać go wzrokiem.Chciałam porobić sobie beke z niego więc wzięłam rękę położyłam na jego udzie.On na mnie zerknął a ja dalej rozmawiałam z Seleną jak to w naszych związkach jest cudownie.Wzięłam rękę przesunęłam wyżej,wyżej i jeszcze wyżej aż położyłam rękę na jego krocze.On otworzył szeroko oczy i na mnie spojrzał.Ja się tylko uśmiechnęłam i dalej gawędziłam z Danielle która przed chwilką przyszła.Zaczęłam macać Zayna krocze na co on spojrzał na mnie.
-Megan choć zatańczymy.-powiedział,wziął moją rękę i pociągnął w stronę parkietu.Akurat DJ puścił wolny kawałek.
Zayn objął mnie w pasie a ja zarzuciłam mu ręce na szyję i patrzyliśmy sobie głęboko w oczy.
-Tam przy stoliku. Mogłaś poczekać z czułościami aż wrócimy do domu.-szepnął mi do ucha
-Ale ja miałam taką ochotę cię dotknąć że musiałam twojego "przyjaciela" popieścić.-powiedziałam śmiejąc się.
-Kocham cię .-powiedział
-Ohh...ja ciebie też -powiedziałam i pocałowałam go czule w usta.
Tańczyliśmy jeszcze kilka piosenek i poszliśmy napić się.Zayn był już wypity więc chciał jeszcze tańczyć ale ja nie chciałam.Tak błagał mnie że nie mogłam odmówić i poszłam potańczyć.Tańczyliśmy i zachciało mi się pić więc poszłam do baru po sok.Piłam i odwróciłam się w stronę Zayna tańczącego , ale on sam nie tańczył tylko z jakąś brunetką.Ona to była czystym plastikiem.Kilogram tapety na twarzy,cycki wypchane selikonem i oczywiście trzeba naprawdę się przyjrzeć żeby zauważyć ubranie.Dobra ! przecież to że tańczy tylko z nią to mnie chyba nie zdradza nie ? Ale chwila ,chwila !!! Oni się całują! Harry to zauważył i ruszył w moją stronę by mi pomóc ale nie zdążył bo ja szybko podbiegłam do Zayna i spoliczkowałam go.
-Żałuję że cię poznałam ! To koniec z nami!-krzyknęłam i wybiegłam z klubu.Zaczęłam płakać.
Szłam chodnikiem i dopiero teraz zauważyłam jak Harry próbuje z Niallem zatrzymać Zayna by nie pobiegł do mnie.Ale on ich wyminął i biegł w moją stronę.
-Megan ! Meg ! Zaczekaj to nie tak !-krzyczał
Ja zaczęłam płakać.Odwróciłam się w jego stronę
-Co ?! Co masz mi jeszcze do powiedzenia ?! Że mnie kochasz i że jestem tą jedyną ?!!! Że beze mnie twoje życie nie ma sensu ?!-krzyczałam i płakałam
-Kochanie ! JA cię naprawdę kocham i tylko ciebie ! Nie wiem jak to się stało ! Ona zaczęła mnie całować a ja próbowałem ją odepchnąć.-powiedział
-Czemu Liam potrafi trzymać się z daleka od dziewczyn ? Dlaczego Louis potrafi też trzymać łapska przy sobie ?! A ty akurat nie?!!!Ja ci powiem dlaczego ! Bo oni na prawdę swoje dziewczyny kochają ! Zayn myślałam że dam radę cię zmienić ale nie udało mi się i chyba nikomu się nie uda bo ty zawsze byłeś podrywaczem jesteś podrywaczem i będziesz podrywaczem.Nienawidzę cię ! Dla mnie jesteś nikim ! Jesteś palantem,chujem,łajzą,idiotą,i wszystkim co jest najgorsze ! Nie chcę cię znać ! Wynoś się z mojego życia na ZAWSZĘ !!!-Te ostatnie słowa powiedziałam z trudem. i pobiegłam do domu.Tam pobiegłam do łazienki i wyciągnęłam żyletkę.Przez chwilę się bałam ale jak przyłożyłam chłodny metal do skóry odszedł strach.Zrobiłam cięcie i poczułam się o wiele lepiej.Umyłam się i poszłam do łóżka spać.
***DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ***
Przez te dwa tygodnie prawie nic nie jadłam i nie piłam.Moje życie tylko polegało na płaczu , żyletce , cięciach ,piciu i użalaniu się nad sobą.Codziennie robiłam sobie po kilka cięć na rękach.Aż zabrakło mi miejsca . Danielle i Selena codziennie odwiedzały mnie.Zayn Do mnie cały czas dzwonił i pisał smsy. Danielle dała mi zaproszenie na urodziny Liama.Odbędą się one za trzy tygodnie.Chciałam wyjść z domu i w końcu miałam okazję.Chciałam pokazać Zaynowi co stracił.Poszłam do centrum handlowego żeby kupić prezent dla Liama.Chodziłam i w końcu znalazłam to była duża przytulanka w postaci Chudego z Toy Story.Szłam tak jeszcze do sklepu z butami bo chciałam kupić jakieś dla siebie.Weszłam do sklepu Nike i rozglądałam się za butami.Nagle usłyszałam krzyki i wołanie mojego imienia.Odwróciłam się i zobaczyłam Louisa , Nialla i JEGO.Dzięki niemu zawsze się rumieniłam i serce biło mi szybciej. Lou podbiegł do mnie i mocno przytulił
-Hej Meg ! Czemu nie dawałaś znaku życia ? Martwiliśmy się.-powiedział
-Musiałam pobyć pewien czas sama.-powiedziałam
Zawiesiłam na nim wzrok.Widać było że był zaniedbany ale na mój widok od razu się szeroko uśmiechnął.Podszedł i przytulił mnie.Byłam w szoku i spojrzałam na Nialla i Louisa a oni pokiwali głową na tak bym go przytuliłam.Więc zrobiłam to.Mocno go przytuliłam.
-Tęskniłem za tobą !-szepnął mi do ucha
Ja nic nie odpowiedziałam tylko go jeszcze mocniej przytuliłam.
Oderwaliśmy się od siebie i zaczęliśmy rozmawiać.
-Zayn może masz ochotę na kawę co ?-zapytałam
-Pewnie to chodźmy.
Chłopaki poszli do domu a my do kawiarni.
Zamówiliśmy po kawie i zaczęliśmy rozmawiać.
-Dlaczego masz długi rękawek skoro jest tak gorąco ?-zapytał
JA spojrzałam na ręce i od razu zaczęło mi się zbierać na łzy.
-Zayn ja chcę ci tylko powiedzieć że możemy być przyjaciółmi i wyłącznie przyjaciółmi.-powiedziałam dopijając kawę
-Tak myślałem że chcesz mi to powiedzieć.A jest jakaś szansa byśmy wrócili do siebie ?-zapytał patrząc mi w oczy.
-Nie .-skłamałam
-Ale możemy się chyba spotykać prawda ?-zapytał smutny
-Tak ale wolała bym żeby te spotkania odbyły się razem z chłopakami.-powiedziałam
-Zrobię wszystko byś wróciła do mnie.-powiedział i dotknął dłonią moją dłoń.
Ja się uśmiechnęłam.To był mój pierwszy prawdziwy uśmiech od dwóch tygodni....
środa, 25 lipca 2012
Rozdział 13 :***
Stał Zayn z czerwonymi różami.Spojrzałam na niego a on zapłakany powiedział "Przepraszam" .Ja z łzami w oczach wtuliłam się w niego.
-To ja przepraszam.Powinnam cię zrozumieć.-powiedziałam
-Cii...puśćmy to w niepamięć.-powiedział.
Po chwili odnalazł moje wargi i złożył na nim namiętny pocałunek.
Weszliśmy do salonu a on dopiero teraz zauważył że mam na sobie jego bejsbolówkę.
-Ślicznie wyglądasz w tej bejsbolówce.-powiedział i przytulił mnie
-Dziękuję.Brakowało mi cię i musiałam poczuć twój zapach bo bym udusiła się tym zwykłym powietrzem.-powiedziałam
-Teraz będziesz cały czas wdychać mój zapach.-powiedział śmiejąc się.
-Mam nadzieję.-powiedziałam
Poszliśmy oglądać film.W połowie zasnęłam wtulona w mojego chłopaka
Rano obudziłam się o12.00 i byłam w łóżku a na dodatek byłam w samej bieliźnie
Na pewno Zayn mnie przeniósł...ale...zaraz,zaraz...gdzie jest Zayn ?
Wstałam i zeszłam a tam zobaczyłam cudowny widok.
Zayn w samych bokserkach przy kuchence i smaży omlety.Zakradłam się od tyłu i wtuliłam się w jego cudowne i delikatne plecy.On spojrzał na mnie i się uśmiechnął.
-Co ? Księżniczka wstała ?-zapytał
-No tak! a co ty robisz ?-zapytałam całując go w ramię.
-Śniadanie dla nas.-powiedział podając mi talerz z omletem.
-Dziękuję.
Usiedliśmy przy stole i spożywaliśmy śniadanie.
Po śniadaniu poszliśmy do mojego pokoju i gadaliśmy.W pewnej chwili Zayn zaczął całować mnie po szyi.Wiedziałam że on miał na mnie ogromną ochotę jak i ja na niego.Zaczęliśmy się namiętnie całować.Po chwili nasze ubrania znalazły się na podłodze a my nadzy kochaliśmy się wolno,namiętnie,z uczuciem.
Jezu,jaki on jest doświadczony w tych sprawach.-pomyślałam
Kochaliśmy się długie 3godziny.Już dochodziliśmy! Jest! Czułam jak nasienie Zayna wypełnia mnie od środka.Opadliśmy na łóżko wyczerpani.
-Dziękuję ci kochanie-powiedziałam i złapałam go za rękę z lekką obawą.
-To ja ci dziękuję.Ty to potrafisz mnie zadowolić.-powiedział całując mnie po twarzy.
Po chwili poszliśmy wziąć prysznic.Ubraliśmy się i zeszliśmy na dół a tam chłopaki ,Bella i Monica.Jak nas zobaczyli to próbowali powstrzymać się od śmiechu.
-O hej ! Długo już jesteście ?-zapytałam
-No długo,długo...-powiedział Harry
-To trzeba było zawołać nas to byśmy zeszli do was. Prawda Zayn ?-powiedziałam z uśmiechem
-Nie chcieliśmy wam przeszkadzać a poza tym wątpię że Zayn by cię wypuścił z pokoju.-zaśmiał się Louis
-Lou masz rację ! Nie wypuścił bym jej z łóżka no i z pokoju też.-powiedział Zayn i zaczął się śmiać.
-No nabijajcie się dalej.-powiedziałam z uśmiechem.
-Dobra ! słuchajcie ! Mam pomysł ! Idziemy dzisiaj na imprezę ?-zapytał Niall.
-Mi pasuje !-powiedziałam
-Czyli idziemy.-powiedział Zayn
-Poczekajcie zadzwonię do Sel czy też idzie.-powiedziałam i zadzwoniłam
S-selena M-megan
S-halo ?
M-Hej tu Megan idziesz dzisiaj z nami na imprezę ?
S-No pewnie ! Pogadamy sobie i opowiesz mi jak tam ci się układa z Zaynem.
M-To jesteśmy umówione o 20 w tym nowym klubie.
S-Okey to do zobaczenia.
M-Do zobaczenia
Zayn na mnie spojrzał i przygryzł dolną wargę.Ja się tylko zaśmiałam i podeszłam do niego żeby przytulić się do niego.Tuląc się do niego szepnęłam mu do ucha
-Nie mów mi że po tych 3 godzinach masz jeszcze na mnie ochotę
-Ja 24/h mam na ciebie ochotę .-szepnął z zadziornym uśmieszkiem
Ja się zaśmiałam i namiętnie go pocałowałam.
-Ekhem...-usłyszeliśmy za sobą
Ja się obróciłam i spojrzałam na nich pytającym wzrokiem.
-Jak jeszcze nie nacieszyliście się sobą to u góry jest łóżko.-powiedział Lou
-Kusząca propozycja.-szepnął mi zmysłowym głosem do ucha Zayn
-Już uważaj ! Już idę z tobą do sypialni!-szepnęłam
Dobra idę przygotować rzeczy na imprezę.W garderobie miałam porządek ale i tak nie mogłam znaleźć odpowiedniego stroju.Ale w końcu znalazłam.Wyglądał on tak
http://i2.pinger.pl/pgr246/39bf95b10027826c4d31ef09/stroj4.jpg
Poszłam wziąć prysznic.Ubrałam się w strój ,wyprostowałam włosy i lekko się umalowałam .
Spojrzałam na zegarek była już 18.45.
-Jezu jak mi to długo czasu wszystko zajęło-powiedziałam sama do siebie.
Jak schodziłam po schodach zobaczyłam że wszyscy byli już gotowi.Zayn rozmawiał z Daniell i w pewnej chwili zobaczył mnie kątem oka że już jestem .Jak mnie zobaczył otworzył buzię.
-To co idziemy ?-zapytałam go
-O..ocz...oczywiście-zaczął się jąkać....
-To ja przepraszam.Powinnam cię zrozumieć.-powiedziałam
-Cii...puśćmy to w niepamięć.-powiedział.
Po chwili odnalazł moje wargi i złożył na nim namiętny pocałunek.
Weszliśmy do salonu a on dopiero teraz zauważył że mam na sobie jego bejsbolówkę.
-Ślicznie wyglądasz w tej bejsbolówce.-powiedział i przytulił mnie
-Dziękuję.Brakowało mi cię i musiałam poczuć twój zapach bo bym udusiła się tym zwykłym powietrzem.-powiedziałam
-Teraz będziesz cały czas wdychać mój zapach.-powiedział śmiejąc się.
-Mam nadzieję.-powiedziałam
Poszliśmy oglądać film.W połowie zasnęłam wtulona w mojego chłopaka
Rano obudziłam się o12.00 i byłam w łóżku a na dodatek byłam w samej bieliźnie
Na pewno Zayn mnie przeniósł...ale...zaraz,zaraz...gdzie jest Zayn ?
Wstałam i zeszłam a tam zobaczyłam cudowny widok.
Zayn w samych bokserkach przy kuchence i smaży omlety.Zakradłam się od tyłu i wtuliłam się w jego cudowne i delikatne plecy.On spojrzał na mnie i się uśmiechnął.
-Co ? Księżniczka wstała ?-zapytał
-No tak! a co ty robisz ?-zapytałam całując go w ramię.
-Śniadanie dla nas.-powiedział podając mi talerz z omletem.
-Dziękuję.
Usiedliśmy przy stole i spożywaliśmy śniadanie.
Po śniadaniu poszliśmy do mojego pokoju i gadaliśmy.W pewnej chwili Zayn zaczął całować mnie po szyi.Wiedziałam że on miał na mnie ogromną ochotę jak i ja na niego.Zaczęliśmy się namiętnie całować.Po chwili nasze ubrania znalazły się na podłodze a my nadzy kochaliśmy się wolno,namiętnie,z uczuciem.
Jezu,jaki on jest doświadczony w tych sprawach.-pomyślałam
Kochaliśmy się długie 3godziny.Już dochodziliśmy! Jest! Czułam jak nasienie Zayna wypełnia mnie od środka.Opadliśmy na łóżko wyczerpani.
-Dziękuję ci kochanie-powiedziałam i złapałam go za rękę z lekką obawą.
-To ja ci dziękuję.Ty to potrafisz mnie zadowolić.-powiedział całując mnie po twarzy.
Po chwili poszliśmy wziąć prysznic.Ubraliśmy się i zeszliśmy na dół a tam chłopaki ,Bella i Monica.Jak nas zobaczyli to próbowali powstrzymać się od śmiechu.
-O hej ! Długo już jesteście ?-zapytałam
-No długo,długo...-powiedział Harry
-To trzeba było zawołać nas to byśmy zeszli do was. Prawda Zayn ?-powiedziałam z uśmiechem
-Nie chcieliśmy wam przeszkadzać a poza tym wątpię że Zayn by cię wypuścił z pokoju.-zaśmiał się Louis
-Lou masz rację ! Nie wypuścił bym jej z łóżka no i z pokoju też.-powiedział Zayn i zaczął się śmiać.
-No nabijajcie się dalej.-powiedziałam z uśmiechem.
-Dobra ! słuchajcie ! Mam pomysł ! Idziemy dzisiaj na imprezę ?-zapytał Niall.
-Mi pasuje !-powiedziałam
-Czyli idziemy.-powiedział Zayn
-Poczekajcie zadzwonię do Sel czy też idzie.-powiedziałam i zadzwoniłam
S-selena M-megan
S-halo ?
M-Hej tu Megan idziesz dzisiaj z nami na imprezę ?
S-No pewnie ! Pogadamy sobie i opowiesz mi jak tam ci się układa z Zaynem.
M-To jesteśmy umówione o 20 w tym nowym klubie.
S-Okey to do zobaczenia.
M-Do zobaczenia
Zayn na mnie spojrzał i przygryzł dolną wargę.Ja się tylko zaśmiałam i podeszłam do niego żeby przytulić się do niego.Tuląc się do niego szepnęłam mu do ucha
-Nie mów mi że po tych 3 godzinach masz jeszcze na mnie ochotę
-Ja 24/h mam na ciebie ochotę .-szepnął z zadziornym uśmieszkiem
Ja się zaśmiałam i namiętnie go pocałowałam.
-Ekhem...-usłyszeliśmy za sobą
Ja się obróciłam i spojrzałam na nich pytającym wzrokiem.
-Jak jeszcze nie nacieszyliście się sobą to u góry jest łóżko.-powiedział Lou
-Kusząca propozycja.-szepnął mi zmysłowym głosem do ucha Zayn
-Już uważaj ! Już idę z tobą do sypialni!-szepnęłam
Dobra idę przygotować rzeczy na imprezę.W garderobie miałam porządek ale i tak nie mogłam znaleźć odpowiedniego stroju.Ale w końcu znalazłam.Wyglądał on tak
http://i2.pinger.pl/pgr246/39bf95b10027826c4d31ef09/stroj4.jpg
Poszłam wziąć prysznic.Ubrałam się w strój ,wyprostowałam włosy i lekko się umalowałam .
Spojrzałam na zegarek była już 18.45.
-Jezu jak mi to długo czasu wszystko zajęło-powiedziałam sama do siebie.
Jak schodziłam po schodach zobaczyłam że wszyscy byli już gotowi.Zayn rozmawiał z Daniell i w pewnej chwili zobaczył mnie kątem oka że już jestem .Jak mnie zobaczył otworzył buzię.
-To co idziemy ?-zapytałam go
-O..ocz...oczywiście-zaczął się jąkać....
wtorek, 24 lipca 2012
Rozdział 12 :*
-Tam jest....jest.....tam....jest....tam jest.....moje imię........-powiedziałem i się załamałem
-Nie martw się.Ja wiem że ty jej nie skrzywdzisz.-powiedziała
-Ale ja mam teraz wyrzuty sumienia bo skoro tam jest moje imię to przeze mnie to zrobiła.
-Ale ona była pijana-powiedziała
-To nic nie tłumaczy.-powiedziałem płacząc
**Megan**
Obudził mnie ból nadgarstka spojrzałam na niego i zamarłam nie było na nim opatrunku.KURWA na pewno Zayn ściągnął go i zobaczył.Rozejrzałam się po pokoju ale nigdzie nie było Zayna.Więc zeszłam na dół weszłam do salonu ale nikogo nie był.Nagle zauważyłam drzwi do tarasu były otwarte.Wyszłam a tam Zayn płaczący.Podeszłam do niego i położyłam mu dłoń na ramieniu.On spojrzał na moją dłoń ,wziął ją w ręce i wtulił się w nią z całej siły.Ja wtuliłam się w niego z całych sił.On wziął mój prawy nadgarstek spojrzał na napis i łzy mu poleciały po policzkach.
-Czemu to zrobiłaś ?-zapytał patrząc ci w oczy
-Wtedy zrozumiałam że źle zrobiłam że odeszłam od ciebie ale było mi wstyd wrócić i jeszcze w tym stanie.Byłam pewna że nie chcesz mnie znać.Postanowiłam z kończyć ze sobą ale przyrzekam że nigdy już czegoś takiego nie zrobię.
-Ale blizna zostanie.
-Mam pomysł.Zrobię coś z tym ale to będzie niespodzianka.-powiedziałam całując go.
On mnie namiętnie pocałował.
-Chodź na górę.-powiedziałam i zaśmiałam się
Weszliśmy do mojego pokoju.Zayn zamknął drzwi na zamek i zaczął mnie namiętnie całować.Zaczęłam wkładać ręce pod jego koszulkę po czym pomogłam mu ją ściągnąć.Spojrzałam na jego nagi tors i oniemiałam.
-Jesteś piękny.-powiedziałam
-To ty jesteś piękna.-powiedział i mnie czule pocałował.
-Na razie musisz nacieszyć się widokiem bo nic poza tym nie dostaniesz.-szepnął mi do ucha.
-Jesteś okrutny wiesz ?-zapytałam patrząc mu w oczy.
-Nie jestem okrutny ! Jesteś jeszcze słaba !-powiedział całując mnie w nos.
-Kocham cię !-powiedziałam i wtuliłam się w niego
-Ja ciebie też ,kochanie!-powiedział i poszedł do łóżka ze mną.
Tam jeszcze się kilka razy pocałowaliśmy i zasnęliśmy....
Rano obudziłam się pierwsza.Spojrzałam na Zayna i zobaczyłam jak ma oczy całe czerwone od płaczu.
Znów płakał.-pomyślałam
Przytuliłam go mocno.On zaczął się budzić.Spojrzał na mnie i wysilił się na uśmiech.
-Hej kochanie.-powiedział i pocałował mnie w czoło
-Płakałeś-powiedziałam
-A ty byś nie płakała gdybym miał bliznę po cięciu twoje imię ?!-krzyknął
-Płakałabym ale gdybyś wytłumaczył mi to tak jak ja tobie to mój ból by zniknął-powiedziałam
-Ale ja nie mogę znieść myśli że cię tak skrzywdziłem !-krzyknął
-Dobra skończ bo ja nie chcę już tego słuchać.-powiedziałam i poszłam do łazienki.
Ubrałam się w to :
http://4.bp.blogspot.com/-JLCVkOl5uXM/T_3qUBTxgzI/AAAAAAAAAic/DLOtSKeV4XM/s1600/IMG_6830.JPG
Zeszłam a tam mama i Monica robiące śniadanie.
-Hej kochanie !-powiedziała mama
-Hej ! Gdzie Zayn ?-zapytałam siadając na krześle
-Zszedł na dół i powiedział że musi jechać do studia z chłopakami i wyszedł ale widać było że był przygnębiony. Coś się stało ?-zapytała mama
-Pokłóciliśmy się o maje blizny.-powiedziałam
-Oj kochanie ! Nie martw się! Na pewno się pogodzicie !-powiedziała przytulając mnie
-Wiem o tym ale to boli widząc jak komuś zadaje się ból !-powiedziałam
-Słuchaj my dzisiaj z tatą idziemy na kolację i nie wracamy na noc a Monica idzie na randkę z Louisem i wróci bardzo późno.Poradzisz sobie ?-zapytała
-Tak,a co z tym nauczycielką ?-zapytałam
-Ona zaszła w ciążę i jej ciąża jest zagrożona więc za dwa tygodnie przyjdzie następczyni tej kobiety.-powiedziała podając mi talerz z kanapkami.
-Aha.
Po zjedzeniu poszłam na górę do swojego pokoju i weszłam na Facebooka i Twittera.Zdziwiło mnie bo fanki 1D teraz były miłe i życzyły mi szybkiego powrotu do zdrowia.Odpisałam podziękowaniami i jeszcze trochę z nimi popisałam jak tam jest w naszym związku z Zaynem.
I tak minęło mi pół dnia.Postanowiłam pójść na zakupy.Kupiłam to:
http://www.nikoletta.pl/public/images/items/1460/sukienki_5476_1688_5476_2_big.jpg
http://www.galeria-mody.com.pl/images/mini/8cfecce6902d2fad41048c393abdb8b7.jpg
http://www.zdrowiesportforma.pl/wp-content/uploads/2011/03/liu-jo-buty.jpg
http://stylistki.pl/buty-prada-i15195.png
http://polki.pl/work/privateimages/formats/E/73555.jpg
I kupiłam jeszcze coś wygodnego:
http://s.bravo.pl/download/multimedia/pictures/1206/379592060314301638891964.jpg
http://www.faslook.pl/media/cache/2b/ba/2bba973e9961c56ff15f9e3799071f6f.jpg
http://ks366875.kimsufi.com/p3/201003/AC/61452964.jpg
http://stylistki.pl/przedmioty/bluza-z--zayn-malik-155264/
Zamówiłam taksówkę i wróciłam do domu z zakupami.W domu nikogo już nie było.Poszłam odłożyć zakupy do mojej garderoby.W niej były jeszcze rzeczy Zayna.Wzięłam niebiesko-białą bejsbolówkę Zayna i założyłam ją ..Nagle ktoś zapukał .Spojrzałam na zegarek było po 21.
-Ciekawe kogo tutaj nosi o tej porze-powiedziałam sama do siebie.
Zeszłam i powoli otworzyłam drzwi a w nich stał...
-Nie martw się.Ja wiem że ty jej nie skrzywdzisz.-powiedziała
-Ale ja mam teraz wyrzuty sumienia bo skoro tam jest moje imię to przeze mnie to zrobiła.
-Ale ona była pijana-powiedziała
-To nic nie tłumaczy.-powiedziałem płacząc
**Megan**
Obudził mnie ból nadgarstka spojrzałam na niego i zamarłam nie było na nim opatrunku.KURWA na pewno Zayn ściągnął go i zobaczył.Rozejrzałam się po pokoju ale nigdzie nie było Zayna.Więc zeszłam na dół weszłam do salonu ale nikogo nie był.Nagle zauważyłam drzwi do tarasu były otwarte.Wyszłam a tam Zayn płaczący.Podeszłam do niego i położyłam mu dłoń na ramieniu.On spojrzał na moją dłoń ,wziął ją w ręce i wtulił się w nią z całej siły.Ja wtuliłam się w niego z całych sił.On wziął mój prawy nadgarstek spojrzał na napis i łzy mu poleciały po policzkach.
-Czemu to zrobiłaś ?-zapytał patrząc ci w oczy
-Wtedy zrozumiałam że źle zrobiłam że odeszłam od ciebie ale było mi wstyd wrócić i jeszcze w tym stanie.Byłam pewna że nie chcesz mnie znać.Postanowiłam z kończyć ze sobą ale przyrzekam że nigdy już czegoś takiego nie zrobię.
-Ale blizna zostanie.
-Mam pomysł.Zrobię coś z tym ale to będzie niespodzianka.-powiedziałam całując go.
On mnie namiętnie pocałował.
-Chodź na górę.-powiedziałam i zaśmiałam się
Weszliśmy do mojego pokoju.Zayn zamknął drzwi na zamek i zaczął mnie namiętnie całować.Zaczęłam wkładać ręce pod jego koszulkę po czym pomogłam mu ją ściągnąć.Spojrzałam na jego nagi tors i oniemiałam.
-Jesteś piękny.-powiedziałam
-To ty jesteś piękna.-powiedział i mnie czule pocałował.
-Na razie musisz nacieszyć się widokiem bo nic poza tym nie dostaniesz.-szepnął mi do ucha.
-Jesteś okrutny wiesz ?-zapytałam patrząc mu w oczy.
-Nie jestem okrutny ! Jesteś jeszcze słaba !-powiedział całując mnie w nos.
-Kocham cię !-powiedziałam i wtuliłam się w niego
-Ja ciebie też ,kochanie!-powiedział i poszedł do łóżka ze mną.
Tam jeszcze się kilka razy pocałowaliśmy i zasnęliśmy....
Rano obudziłam się pierwsza.Spojrzałam na Zayna i zobaczyłam jak ma oczy całe czerwone od płaczu.
Znów płakał.-pomyślałam
Przytuliłam go mocno.On zaczął się budzić.Spojrzał na mnie i wysilił się na uśmiech.
-Hej kochanie.-powiedział i pocałował mnie w czoło
-Płakałeś-powiedziałam
-A ty byś nie płakała gdybym miał bliznę po cięciu twoje imię ?!-krzyknął
-Płakałabym ale gdybyś wytłumaczył mi to tak jak ja tobie to mój ból by zniknął-powiedziałam
-Ale ja nie mogę znieść myśli że cię tak skrzywdziłem !-krzyknął
-Dobra skończ bo ja nie chcę już tego słuchać.-powiedziałam i poszłam do łazienki.
Ubrałam się w to :
http://4.bp.blogspot.com/-JLCVkOl5uXM/T_3qUBTxgzI/AAAAAAAAAic/DLOtSKeV4XM/s1600/IMG_6830.JPG
Zeszłam a tam mama i Monica robiące śniadanie.
-Hej kochanie !-powiedziała mama
-Hej ! Gdzie Zayn ?-zapytałam siadając na krześle
-Zszedł na dół i powiedział że musi jechać do studia z chłopakami i wyszedł ale widać było że był przygnębiony. Coś się stało ?-zapytała mama
-Pokłóciliśmy się o maje blizny.-powiedziałam
-Oj kochanie ! Nie martw się! Na pewno się pogodzicie !-powiedziała przytulając mnie
-Wiem o tym ale to boli widząc jak komuś zadaje się ból !-powiedziałam
-Słuchaj my dzisiaj z tatą idziemy na kolację i nie wracamy na noc a Monica idzie na randkę z Louisem i wróci bardzo późno.Poradzisz sobie ?-zapytała
-Tak,a co z tym nauczycielką ?-zapytałam
-Ona zaszła w ciążę i jej ciąża jest zagrożona więc za dwa tygodnie przyjdzie następczyni tej kobiety.-powiedziała podając mi talerz z kanapkami.
-Aha.
Po zjedzeniu poszłam na górę do swojego pokoju i weszłam na Facebooka i Twittera.Zdziwiło mnie bo fanki 1D teraz były miłe i życzyły mi szybkiego powrotu do zdrowia.Odpisałam podziękowaniami i jeszcze trochę z nimi popisałam jak tam jest w naszym związku z Zaynem.
I tak minęło mi pół dnia.Postanowiłam pójść na zakupy.Kupiłam to:
http://www.nikoletta.pl/public/images/items/1460/sukienki_5476_1688_5476_2_big.jpg
http://www.galeria-mody.com.pl/images/mini/8cfecce6902d2fad41048c393abdb8b7.jpg
http://www.zdrowiesportforma.pl/wp-content/uploads/2011/03/liu-jo-buty.jpg
http://stylistki.pl/buty-prada-i15195.png
http://polki.pl/work/privateimages/formats/E/73555.jpg
I kupiłam jeszcze coś wygodnego:
http://s.bravo.pl/download/multimedia/pictures/1206/379592060314301638891964.jpg
http://www.faslook.pl/media/cache/2b/ba/2bba973e9961c56ff15f9e3799071f6f.jpg
http://ks366875.kimsufi.com/p3/201003/AC/61452964.jpg
http://stylistki.pl/przedmioty/bluza-z--zayn-malik-155264/
Zamówiłam taksówkę i wróciłam do domu z zakupami.W domu nikogo już nie było.Poszłam odłożyć zakupy do mojej garderoby.W niej były jeszcze rzeczy Zayna.Wzięłam niebiesko-białą bejsbolówkę Zayna i założyłam ją ..Nagle ktoś zapukał .Spojrzałam na zegarek było po 21.
-Ciekawe kogo tutaj nosi o tej porze-powiedziałam sama do siebie.
Zeszłam i powoli otworzyłam drzwi a w nich stał...
poniedziałek, 23 lipca 2012
Podziękowania :****
Kochani ! Dziękuję wam bardzo za te miłe komentarze ! Kocham was ! Przepraszam was że nie dodawałam długo nowego rozdziału ale postaram się dzisiaj go wstawić !
Kocham was z całego serca i jeszcze raz wam dziękuję ! :*****
Nikola Malik
Kocham was z całego serca i jeszcze raz wam dziękuję ! :*****
Nikola Malik
sobota, 2 czerwca 2012
Rozdział 11 :D
Rano obudziłam się a tam Zayn słodko spał na moich nogach.Czułam się jak nowo narodzona.Poruszyłam nogami a Zayn się przebudził.Spojrzał na mnie i się uśmiechnął.
-Cześć kochanie-powiedziałam
-Cześć moje ty słońce-powiedział i mnie pocałował
-Zaraz przyniosę ci śniadanie-powiedział po czym zniknął za drzwiami.Po 15 min. wszedł z dużą tacą a tam było tyle jedzenia że na pewno we dwójkę zjemy.
-Zjesz ze mną-powiedziałam i posunęłam się i zrobiłam miejsce dla niego koło mnie.On się położył i zaczęliśmy spożywać śniadanie.Po posiłku przytuliłam się w jego szyję i całowałam go w nią.
-Gdyby nie to że jesteśmy w szpitalu to nie wiem jak by to się skończyło ale na pewno było by ci i mi bardzo przyjemnie.-powiedział ze śmiechem a zaraz ja do niego dołączyłam.
Przez następne DWA DNI Zayn szedł się tylko wykąpać i przebrać.Spał razem ze mną w szpitalu bo powiedział że teraz nigdy mnie nie zostawi.
Dzisiaj wychodziłam z tego okropnego miejsca.Na nadgarstku z prawej ręki miałam opatrunek.Bałam się co będzie jak go ściągnę bo Zayn myślał że tylko podcięłam sobie żyły ale to nie tak boję się jego reakcji.
-O czym tak myślisz ?-zapytał jak jechaliśmy do mojego domu
-O tym-powiedziałam pokazując mu opatrunek.
-Czemu to zrobiłaś ?-powiedział
-Ponieważ tak bardzo cię kocham ale ty mi nie wierzyłeś a to tak bardzo bolało.-powiedziałam
-Teraz mam dla ciebie 100% zaufania a nawet więcej.
Wysiadaliśmy z samochodu i ruszyliśmy do domu
-Mam dla ciebie niespodziankę.-powiedział
-Jaką ???-zapytałam
-Zobaczysz a teraz chodź
Weszliśmy do mnie do domu i skierowaliśmy się do salonu.Było już ciemno więc musiałam zapalić światło.A tam wszyscy moi znajomi byli i krzyczeli "Witaj w Domu"
Dom był pięknie przy dekorowany.Zobaczyłam nawet moich rodziców.
Popłakałam się.Rodzice do mnie podeszli i przytulili.
-Witaj córeczko w domu.-powiedzieli a ja jeszcze bardziej się rozpłakałam.
Wtuliłam się w Zayna i płakałam dobre 5 minut a nawet 10.Jak się uspokoiłam spojrzałam mu w oczy
-Ty to przygotowałeś ?-zapytałam
-Tak.-powiedział ocierając moje łzy
-Rodziców też ściągnąłeś tutaj ?-zapytałam
-Tak wiedziałem jak bardzo cię to boli że ich nie ma przy tobie więc zadzwoniłem i przylecieli.
Pocałowałam go czule.Jak od siebie oderwaliśmy
-Dziękuję -szepnęłam i wtuliłam się w niego.
Byli tam wszyscy moi znajomi i oczywiście moi rodzice no i siostra a i One Direction.
Był nawet dla mnie tort.Czułam zmęczenie.
-Zayn możemy iść do mojego pokoju ?-zapytałam
-Pewnie kotek-powiedział
Weszliśmy do pokoju a tam porządek.Nowe meble,nowe łóżko,nowa podłoga,nowy dywanik i zdjęcia moje i Zayna w ramkach na ścianach.Aż popłakałam się.
-Ty go urządzałeś prawda ?-zapytałam tuląc się do niego
-Tak,a skąd wiesz ?-zapytał zdziwiony
-Bo po pierwsze jest w pokoju duże lustro i bardzo duża szafa a i jeszcze dużo odżywki do włosów.-powiedziałam śmiejąc się
-Co ? trzeba jak najlepiej dbać o wygląd ale tobie ty już nie masz o co dbać bo i tak jesteś i będziesz najpiękniejsza na świecie.-powiedział
-Oj jaki słodziak z ciebie -powiedziałam i pocałowałam go.
zapiekła mnie rana i syknęłam
Zayn zauważył że mnie zabolało
-Może ściągniesz opatrunek?-zapytał
-Yyy nie bo.....bo....a bo przecież może się wdać zakażenie -powiedziałam jęcząc się przy tym.
-Ale rany już na pewno zarosły tylko muszą się teraz dobrze zagoić a potrzebują do tego tlenu
-Poczekajmy jeszcze z 2-3 dni i zobaczymy.-powiedziałam całując go w policzek.
-Dobrze a teraz marsz do łazienki wziąć prysznic,przebrać się w piżamkę i do łóżka.
-Dobrze kochanie.-wzięłam piżamę i już otwierałam drzwi do łazienki ale odwróciłam się do niego -A może chcesz wziąć prysznic ze mną ?-zapytałam przygryzając wargę
On do mnie podszedł i namiętnie pocałował
-Nawet nie wiesz jak bardzo chcę ale nie mogę.Lekarz ci zabronił przez jakiś czas bo jesteś jeszcze słaba.
-Och to szkoda ale później odrobimy sobie ten stracony czas -powiedziałam i weszłam do łazienki.
Tam szybko wzięłam prysznic,przebrałam i poszłam do łóżka.Zayn położył się koło mnie.
-Kocham cię wiesz ?-powiedział
-Wiem i ja cię też -powiedziałam całując go w usta miał je takie miękkie.
-Dobranoc-powiedział
-Dobranoc-powiedziałam pocałowałam go na dobranoc.Wtuliłam się w niego i szybciutko zasnęłam.....
**Zayn**
Wiedziałem że Megan coś ukrywa jeśli chodzi o te rany na nadgarstku.Jak zasnęła to wiadomo że nic ją nie obudzi więc wziąłem ściągnąłem jej opatrunek a jak zobaczyłem co to za napis zacząłem płakać.To przez mnie ona to zrobiła.Miałem wyrzuty sumienia.Zszedłem zapłakany na dół a tam jeszcze wszyscy byli.Mama Meg podeszła do mnie
-Co się stało Zayn ?-zapytała zmartwiona
-Zobaczyłem jej rany na nadgarstku i teraz wiem czemu nie chciała go ściągnąć-powiedziałem zapłakany
-Bo są na pewno brzydkie jak każde-powiedziała przytulając mnie
-No one na pewno są brzydkie tylko chodzi o to że to nie są zwykłe cięcia-powiedziałem wtulając się w Amber (Tak miała na imię mama Megan a tata Eric)
-To jest jakiś napis tak ? a jaki ?-zapytała cały czas tuląc mnie
-Tam jest....jest.....tam....jest....tam jest.....moje imię........
-Cześć kochanie-powiedziałam
-Cześć moje ty słońce-powiedział i mnie pocałował
-Zaraz przyniosę ci śniadanie-powiedział po czym zniknął za drzwiami.Po 15 min. wszedł z dużą tacą a tam było tyle jedzenia że na pewno we dwójkę zjemy.
-Zjesz ze mną-powiedziałam i posunęłam się i zrobiłam miejsce dla niego koło mnie.On się położył i zaczęliśmy spożywać śniadanie.Po posiłku przytuliłam się w jego szyję i całowałam go w nią.
-Gdyby nie to że jesteśmy w szpitalu to nie wiem jak by to się skończyło ale na pewno było by ci i mi bardzo przyjemnie.-powiedział ze śmiechem a zaraz ja do niego dołączyłam.
Przez następne DWA DNI Zayn szedł się tylko wykąpać i przebrać.Spał razem ze mną w szpitalu bo powiedział że teraz nigdy mnie nie zostawi.
Dzisiaj wychodziłam z tego okropnego miejsca.Na nadgarstku z prawej ręki miałam opatrunek.Bałam się co będzie jak go ściągnę bo Zayn myślał że tylko podcięłam sobie żyły ale to nie tak boję się jego reakcji.
-O czym tak myślisz ?-zapytał jak jechaliśmy do mojego domu
-O tym-powiedziałam pokazując mu opatrunek.
-Czemu to zrobiłaś ?-powiedział
-Ponieważ tak bardzo cię kocham ale ty mi nie wierzyłeś a to tak bardzo bolało.-powiedziałam
-Teraz mam dla ciebie 100% zaufania a nawet więcej.
Wysiadaliśmy z samochodu i ruszyliśmy do domu
-Mam dla ciebie niespodziankę.-powiedział
-Jaką ???-zapytałam
-Zobaczysz a teraz chodź
Weszliśmy do mnie do domu i skierowaliśmy się do salonu.Było już ciemno więc musiałam zapalić światło.A tam wszyscy moi znajomi byli i krzyczeli "Witaj w Domu"
Dom był pięknie przy dekorowany.Zobaczyłam nawet moich rodziców.
Popłakałam się.Rodzice do mnie podeszli i przytulili.
-Witaj córeczko w domu.-powiedzieli a ja jeszcze bardziej się rozpłakałam.
Wtuliłam się w Zayna i płakałam dobre 5 minut a nawet 10.Jak się uspokoiłam spojrzałam mu w oczy
-Ty to przygotowałeś ?-zapytałam
-Tak.-powiedział ocierając moje łzy
-Rodziców też ściągnąłeś tutaj ?-zapytałam
-Tak wiedziałem jak bardzo cię to boli że ich nie ma przy tobie więc zadzwoniłem i przylecieli.
Pocałowałam go czule.Jak od siebie oderwaliśmy
-Dziękuję -szepnęłam i wtuliłam się w niego.
Byli tam wszyscy moi znajomi i oczywiście moi rodzice no i siostra a i One Direction.
Był nawet dla mnie tort.Czułam zmęczenie.
-Zayn możemy iść do mojego pokoju ?-zapytałam
-Pewnie kotek-powiedział
Weszliśmy do pokoju a tam porządek.Nowe meble,nowe łóżko,nowa podłoga,nowy dywanik i zdjęcia moje i Zayna w ramkach na ścianach.Aż popłakałam się.
-Ty go urządzałeś prawda ?-zapytałam tuląc się do niego
-Tak,a skąd wiesz ?-zapytał zdziwiony
-Bo po pierwsze jest w pokoju duże lustro i bardzo duża szafa a i jeszcze dużo odżywki do włosów.-powiedziałam śmiejąc się
-Co ? trzeba jak najlepiej dbać o wygląd ale tobie ty już nie masz o co dbać bo i tak jesteś i będziesz najpiękniejsza na świecie.-powiedział
-Oj jaki słodziak z ciebie -powiedziałam i pocałowałam go.
zapiekła mnie rana i syknęłam
Zayn zauważył że mnie zabolało
-Może ściągniesz opatrunek?-zapytał
-Yyy nie bo.....bo....a bo przecież może się wdać zakażenie -powiedziałam jęcząc się przy tym.
-Ale rany już na pewno zarosły tylko muszą się teraz dobrze zagoić a potrzebują do tego tlenu
-Poczekajmy jeszcze z 2-3 dni i zobaczymy.-powiedziałam całując go w policzek.
-Dobrze a teraz marsz do łazienki wziąć prysznic,przebrać się w piżamkę i do łóżka.
-Dobrze kochanie.-wzięłam piżamę i już otwierałam drzwi do łazienki ale odwróciłam się do niego -A może chcesz wziąć prysznic ze mną ?-zapytałam przygryzając wargę
On do mnie podszedł i namiętnie pocałował
-Nawet nie wiesz jak bardzo chcę ale nie mogę.Lekarz ci zabronił przez jakiś czas bo jesteś jeszcze słaba.
-Och to szkoda ale później odrobimy sobie ten stracony czas -powiedziałam i weszłam do łazienki.
Tam szybko wzięłam prysznic,przebrałam i poszłam do łóżka.Zayn położył się koło mnie.
-Kocham cię wiesz ?-powiedział
-Wiem i ja cię też -powiedziałam całując go w usta miał je takie miękkie.
-Dobranoc-powiedział
-Dobranoc-powiedziałam pocałowałam go na dobranoc.Wtuliłam się w niego i szybciutko zasnęłam.....
**Zayn**
Wiedziałem że Megan coś ukrywa jeśli chodzi o te rany na nadgarstku.Jak zasnęła to wiadomo że nic ją nie obudzi więc wziąłem ściągnąłem jej opatrunek a jak zobaczyłem co to za napis zacząłem płakać.To przez mnie ona to zrobiła.Miałem wyrzuty sumienia.Zszedłem zapłakany na dół a tam jeszcze wszyscy byli.Mama Meg podeszła do mnie
-Co się stało Zayn ?-zapytała zmartwiona
-Zobaczyłem jej rany na nadgarstku i teraz wiem czemu nie chciała go ściągnąć-powiedziałem zapłakany
-Bo są na pewno brzydkie jak każde-powiedziała przytulając mnie
-No one na pewno są brzydkie tylko chodzi o to że to nie są zwykłe cięcia-powiedziałem wtulając się w Amber (Tak miała na imię mama Megan a tata Eric)
-To jest jakiś napis tak ? a jaki ?-zapytała cały czas tuląc mnie
-Tam jest....jest.....tam....jest....tam jest.....moje imię........
piątek, 1 czerwca 2012
Rozdział 10 :(
I zobaczyłam całkowitą pustkę.Byłam sama w domu.Weszłam po schodach do mojego pokoju a tam pełno na ścianach zdjęć moich i Zayna.Wszystkie były w ramkach.Nagle miałam napad złości i ściągałam wszystkie i rzucałam o ścianę.Zdemolowałam mój pokój do końca.Zeszłam do piwnic bo wiedziałam że tam tata ma barek gdzie trzyma wódkę.Wzięłam trzy butelki i poszłam do pokoju.Zaczęłam pić z "gwinta".Moja rozpacz była ogromna nie mogłam jej zalać alkoholem postanowiłam z kończyć ze sobą.Ledwo weszłam do łazienki wyciągnęłam z szafki tabletki nasenne i żyletki.Weszłam z powrotem do pokoju,usiadłam na łóżku.Wysypałam na rękę kilkadziesiąt tabletek wzięłam je do buzi popijając wódką.Następnie wzięłaś żyletkę do ręki i robiłaś cięcia z których wyszedł napis
"ZAYN <3" było by dobrze gdybyś nie przecięła żyły ale niestety zaczęło ci ciec bardzo szybko krew i nagle poczułaś spokój czułaś jak wylewa się z ciebie życie.Nagle ktoś wszedł do twojego pokoju i cały czas krzyczał ale z chwilą już nic nie słyszałaś i nie czułaś zapadła całkowita ciemność.....
**ZAYN**
Po kłótni z Meg nie mogłem się pozbierać.Myślałem że wróci ale nie wróciła dla tego poszedłem do jej domu.Weszłem drzwi były otwarte więc normalnie wślizgnąłem się na górę do jej pokoju.Zobaczyłem tam bałagan taki jak by tornado przeszło przez jej pokój a na łóżku spostrzegłem ją ale cała pościel była we krwi .Zobaczyłem że podcięła sobie żyły i znalazłem przy niej żyletki,butelki po wódce oraz pudełeczko po tabletkach nasennych.Szybko zadzwoniłem po karetkę.Przyjechała na sygnale zabrali nas do szpitala.Wzięli ją na Odział Intensywnej Terapii.Zadzwoniłem do Liam i powiedziałem o całym zajściu.Przybyli wszyscy po 1 godzinie.
-I co z nią ?!-krzyczał Harry z oddali
-Nie wiem.-powiedziałem cicho
-Co? -powiedział
-Nie wiem!!!-krzyknąłem i rozryczałem się
-Nie martw się wszystko będzie dobrze.-pocieszał mnie Niall
-Nie wiem tam tylko wchodzą i wchodzą ale nie wychodzą.-powiedziałem i jeszcze bardziej się rozryczałem.
Nagle wszyscy lekarze co tam weszli wyszli a jeden szedł w moim kierunku.Ja podbiegłem zaryczany do niego
-I co z nią?-zapytałem
-Niestety straciła dużo krwi.-powiedział
Ja pobladłem na twarzy
-Ona żyje ?-zapytałem cicho
-Tak ale jest bardzo słaba.Powinna niedługo się obudzić.
-Mogę do niej iść ?-zapytałem
-Tak ale tylko ty oni nie i przez tydzień tylko ty możesz ją odwiedzać.
Oni wszyscy pokiwali głowami że rozumieją
-Napiszę wam jak się czuje.
Poszedłem do jej sali.Jak zobaczyłem że ona tam leży pod tymi maszynami różnymi aż znów zacząłem płakać.Podszedłem do jej łóżka usiadłem na krześle złapałem za rękę i płakałem w nią ile sił.
-Kochanie wiem że mnie słyszysz więc chcę ci powiedzieć że cię najbardziej na świecie kocham.Chcę się z tobą ożenić i mieć gromadkę dzieci.Chcę byś żyła chcę być przy tobie i opiekować się tobą oraz naszymi dziećmi.Przepraszam że to powiedziałem.Chciałem zgrywać twardziela który nic nie czuje.A jak już miałabyś odejść zabierz mnie ze sobą bo jak ty nie odbierzesz mi życia to ja odbiorę je sobie.Za bardzo cię kocham by żyć bez ciebie Więc jeśli mnie słyszysz obudź się dla mnie.Jeśli mnie kochasz obudź się.Jeśli chcesz żebyśmy byli małżeństwem obudź się.Jeśli chcesz urodzić moje i twoje dzieci proszę a raczej błagam obudź się.-Mówiłem to i cały czas płakałem.
Nagle poczułem jak coś ściska moją rękę.Patrzę na twarz Meg a ona powoli otwiera oczy....
**Megan**
"ZAYN <3" było by dobrze gdybyś nie przecięła żyły ale niestety zaczęło ci ciec bardzo szybko krew i nagle poczułaś spokój czułaś jak wylewa się z ciebie życie.Nagle ktoś wszedł do twojego pokoju i cały czas krzyczał ale z chwilą już nic nie słyszałaś i nie czułaś zapadła całkowita ciemność.....
**ZAYN**
Po kłótni z Meg nie mogłem się pozbierać.Myślałem że wróci ale nie wróciła dla tego poszedłem do jej domu.Weszłem drzwi były otwarte więc normalnie wślizgnąłem się na górę do jej pokoju.Zobaczyłem tam bałagan taki jak by tornado przeszło przez jej pokój a na łóżku spostrzegłem ją ale cała pościel była we krwi .Zobaczyłem że podcięła sobie żyły i znalazłem przy niej żyletki,butelki po wódce oraz pudełeczko po tabletkach nasennych.Szybko zadzwoniłem po karetkę.Przyjechała na sygnale zabrali nas do szpitala.Wzięli ją na Odział Intensywnej Terapii.Zadzwoniłem do Liam i powiedziałem o całym zajściu.Przybyli wszyscy po 1 godzinie.
-I co z nią ?!-krzyczał Harry z oddali
-Nie wiem.-powiedziałem cicho
-Co? -powiedział
-Nie wiem!!!-krzyknąłem i rozryczałem się
-Nie martw się wszystko będzie dobrze.-pocieszał mnie Niall
-Nie wiem tam tylko wchodzą i wchodzą ale nie wychodzą.-powiedziałem i jeszcze bardziej się rozryczałem.
Nagle wszyscy lekarze co tam weszli wyszli a jeden szedł w moim kierunku.Ja podbiegłem zaryczany do niego
-I co z nią?-zapytałem
-Niestety straciła dużo krwi.-powiedział
Ja pobladłem na twarzy
-Ona żyje ?-zapytałem cicho
-Tak ale jest bardzo słaba.Powinna niedługo się obudzić.
-Mogę do niej iść ?-zapytałem
-Tak ale tylko ty oni nie i przez tydzień tylko ty możesz ją odwiedzać.
Oni wszyscy pokiwali głowami że rozumieją
-Napiszę wam jak się czuje.
Poszedłem do jej sali.Jak zobaczyłem że ona tam leży pod tymi maszynami różnymi aż znów zacząłem płakać.Podszedłem do jej łóżka usiadłem na krześle złapałem za rękę i płakałem w nią ile sił.
-Kochanie wiem że mnie słyszysz więc chcę ci powiedzieć że cię najbardziej na świecie kocham.Chcę się z tobą ożenić i mieć gromadkę dzieci.Chcę byś żyła chcę być przy tobie i opiekować się tobą oraz naszymi dziećmi.Przepraszam że to powiedziałem.Chciałem zgrywać twardziela który nic nie czuje.A jak już miałabyś odejść zabierz mnie ze sobą bo jak ty nie odbierzesz mi życia to ja odbiorę je sobie.Za bardzo cię kocham by żyć bez ciebie Więc jeśli mnie słyszysz obudź się dla mnie.Jeśli mnie kochasz obudź się.Jeśli chcesz żebyśmy byli małżeństwem obudź się.Jeśli chcesz urodzić moje i twoje dzieci proszę a raczej błagam obudź się.-Mówiłem to i cały czas płakałem.
Nagle poczułem jak coś ściska moją rękę.Patrzę na twarz Meg a ona powoli otwiera oczy....
**Megan**
Otworzyłam oczy ale szybko je zamknęłam bo raziło mnie światło.Znuw je otworzyłam pomrugałam chwilę i zobaczyłam płaczącego Zayna trzymając moją rękę
-Co ty tu robisz ?-zapytałam cichutko
-Chcę cię przeprosić.Wybaczysz mi ?-zapytał
-Tak ale tylko dla tego że poprzednie przeprosiny były przepiękne-powiedziałam uśmiechając się.
-Odpoczywaj teraz a ja pójdę po lekarza.
Wyszedł a po chwili pojawił się z lekarzem.On mnie zbadał i po wiedział że za 3-5 dni wyjdę ale pod warunkiem że będzie się mną ktoś opiekował.
Zayn zapewniał lekarza że zaopiekuje się mną jak należy.
-Kocham cię.-powiedział
-Ja ciebie też.-powiedziałam
-Zostanę tutaj a ty śpij.
-Dobrze.-powiedziałam zamknęłam oczy i zasnęłam jak aniołek.....
Rozdział 9 :D
Chciałabym być z nim na wieczność....Tańczyliśmy tak przez całą noc i wiedziałam że już nic nas nie rozdzieli.W końcu postanowiliśmy wrócić do stolika.Chłopacy byli całkiem zalani więc postanowiliśmy już jechać do domu.Ja,Zayn i Liam jakoś wzięliśmy ich siłą do samochodu.
W domu położyliśmy ich do łóżka.Ja kładłam Harrego,Zayn kładł Louisa a Liam kładł Nialla.
Położyłam Harrego do łóżka i już miałam wyjść jak on łapał za mój nadgarstek i przyciągnął do siebie że nasze usta się spotkały ale ja szybko go odepchnęłam i zaczęłam krzyczeć na niego jak odwróciłam się w stronę drzwi to zobaczyłam tam mojego chłopaka z łzami w oczach.
-Zayn to nie tak jak myślisz !-powiedziałaś
-A jak ?!Nie powiesz mi przecież że on cię przyciągnął i pocałował!-krzyknął
-Ale tak było !!!-krzyknęłaś,popłakałaś się i wybiegłaś z pokoju loczka do Zayna pokoju po swoje rzeczy i kurtkę.Jak schodziłaś po schodach Zayn złapał cię za rękę
-Gdzie idziesz ?-powiedział z złością
-Do domu bo nie zamierzam zostać ze swoim chłopakiem który nie ma do mnie zaufania !-krzyknęłam
-Ale jest późna godzina i nigdzie nie idziesz !-krzyknął
Zeszliśmy razem do salonu
-Idiota-powiedziałam pod nosem
-Idiotka-podniósł głos
-Muł pasiasty!-krzyknęłam mu w twarz
-Łachudra !-krzyknął a tobie stanęły łzy w oczach
-Szmatławiec,debil,łajza.!!!-krzyczałaś z całej siły
-Jesteś chora psychicznie.!-krzyknął
-I wiesz co?-zapytał
-Co?!-krzyknęłaś
-Żałuję że w ogóle cię poznałem! że cię pocałowałem ! a najbardziej żałuję że wyznałem ci miłość !!!-krzyczał i dopiero teraz zobaczyliśmy że chłopacy stoją w drzwiach.Chyba widząc naszą kłótnię otrzeźwieli.Wzięłam twarz w ręce i poryczałam się.Zayn zrozumiał że przesadził
-Kochanie.-powiedział próbując mnie przytulić ale ja od niego odskoczyłam
-Teraz sprawię że niczego nie będziesz żałował.Najlepiej zapomnij że istniałam i ułuż sobie życie-powiedziałam cała zaryczana
-Zayn.Megan ma rację to ja ją pocałowałem.-wtrącił się Harry
-Ja nie wiedziałem.Meg ? Kochanie przepraszam.-powiedział Zayn
-Nie-powiedziałam cichutko-Ja nie będę potrafić zapomnieć o tych słowach.Przesadziłeś.Żegnaj Zayn więcej mnie nie zobaczysz.-powiedziałam
I wyszłam z ich domu.Pobiegłam do domu.
Weszłam do mojego domu i zobaczyłam tam....
W domu położyliśmy ich do łóżka.Ja kładłam Harrego,Zayn kładł Louisa a Liam kładł Nialla.
Położyłam Harrego do łóżka i już miałam wyjść jak on łapał za mój nadgarstek i przyciągnął do siebie że nasze usta się spotkały ale ja szybko go odepchnęłam i zaczęłam krzyczeć na niego jak odwróciłam się w stronę drzwi to zobaczyłam tam mojego chłopaka z łzami w oczach.
-Zayn to nie tak jak myślisz !-powiedziałaś
-A jak ?!Nie powiesz mi przecież że on cię przyciągnął i pocałował!-krzyknął
-Ale tak było !!!-krzyknęłaś,popłakałaś się i wybiegłaś z pokoju loczka do Zayna pokoju po swoje rzeczy i kurtkę.Jak schodziłaś po schodach Zayn złapał cię za rękę
-Gdzie idziesz ?-powiedział z złością
-Do domu bo nie zamierzam zostać ze swoim chłopakiem który nie ma do mnie zaufania !-krzyknęłam
-Ale jest późna godzina i nigdzie nie idziesz !-krzyknął
Zeszliśmy razem do salonu
-Idiota-powiedziałam pod nosem
-Idiotka-podniósł głos
-Muł pasiasty!-krzyknęłam mu w twarz
-Łachudra !-krzyknął a tobie stanęły łzy w oczach
-Szmatławiec,debil,łajza.!!!-krzyczałaś z całej siły
-Jesteś chora psychicznie.!-krzyknął
-I wiesz co?-zapytał
-Co?!-krzyknęłaś
-Żałuję że w ogóle cię poznałem! że cię pocałowałem ! a najbardziej żałuję że wyznałem ci miłość !!!-krzyczał i dopiero teraz zobaczyliśmy że chłopacy stoją w drzwiach.Chyba widząc naszą kłótnię otrzeźwieli.Wzięłam twarz w ręce i poryczałam się.Zayn zrozumiał że przesadził
-Kochanie.-powiedział próbując mnie przytulić ale ja od niego odskoczyłam
-Teraz sprawię że niczego nie będziesz żałował.Najlepiej zapomnij że istniałam i ułuż sobie życie-powiedziałam cała zaryczana
-Zayn.Megan ma rację to ja ją pocałowałem.-wtrącił się Harry
-Ja nie wiedziałem.Meg ? Kochanie przepraszam.-powiedział Zayn
-Nie-powiedziałam cichutko-Ja nie będę potrafić zapomnieć o tych słowach.Przesadziłeś.Żegnaj Zayn więcej mnie nie zobaczysz.-powiedziałam
I wyszłam z ich domu.Pobiegłam do domu.
Weszłam do mojego domu i zobaczyłam tam....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)