piątek, 1 czerwca 2012

Rozdział 9 :D

Chciałabym być z nim na wieczność....Tańczyliśmy tak przez całą noc i wiedziałam że już nic nas nie rozdzieli.W końcu postanowiliśmy wrócić do stolika.Chłopacy byli całkiem zalani więc postanowiliśmy już jechać do domu.Ja,Zayn i Liam jakoś wzięliśmy ich siłą do samochodu.
W domu położyliśmy ich do łóżka.Ja kładłam Harrego,Zayn kładł Louisa a Liam kładł Nialla.
Położyłam Harrego do łóżka i już miałam wyjść jak on łapał za mój nadgarstek i przyciągnął do siebie że nasze usta się spotkały ale ja szybko go odepchnęłam i zaczęłam krzyczeć na niego jak odwróciłam się w stronę drzwi to zobaczyłam tam mojego chłopaka z łzami w oczach.
-Zayn to nie tak jak myślisz !-powiedziałaś 
-A jak ?!Nie powiesz mi przecież że on cię przyciągnął i pocałował!-krzyknął
-Ale tak było !!!-krzyknęłaś,popłakałaś się i wybiegłaś z pokoju loczka do Zayna pokoju po swoje rzeczy i kurtkę.Jak schodziłaś po schodach Zayn złapał cię za rękę 
-Gdzie idziesz ?-powiedział z złością 
-Do domu bo nie zamierzam zostać ze swoim chłopakiem który nie ma do mnie zaufania !-krzyknęłam 
-Ale jest późna godzina i nigdzie nie idziesz !-krzyknął 
Zeszliśmy razem do salonu 
-Idiota-powiedziałam pod nosem 
-Idiotka-podniósł głos 
-Muł pasiasty!-krzyknęłam mu w twarz 
-Łachudra !-krzyknął a tobie stanęły łzy w oczach 
-Szmatławiec,debil,łajza.!!!-krzyczałaś z całej siły 
-Jesteś chora psychicznie.!-krzyknął 
-I wiesz co?-zapytał
-Co?!-krzyknęłaś 
-Żałuję że w ogóle cię poznałem! że cię pocałowałem ! a najbardziej żałuję że wyznałem ci miłość !!!-krzyczał i dopiero teraz zobaczyliśmy że chłopacy stoją w drzwiach.Chyba widząc naszą kłótnię otrzeźwieli.Wzięłam twarz w ręce i poryczałam się.Zayn zrozumiał że przesadził 
-Kochanie.-powiedział próbując mnie przytulić ale ja od niego odskoczyłam 
-Teraz sprawię że niczego nie będziesz żałował.Najlepiej zapomnij że istniałam i ułuż sobie życie-powiedziałam cała zaryczana 
-Zayn.Megan ma rację to ja ją pocałowałem.-wtrącił się Harry 
-Ja nie wiedziałem.Meg ? Kochanie przepraszam.-powiedział Zayn 
-Nie-powiedziałam cichutko-Ja nie będę potrafić zapomnieć o tych słowach.Przesadziłeś.Żegnaj Zayn więcej mnie nie zobaczysz.-powiedziałam 
I wyszłam z ich domu.Pobiegłam do domu.
Weszłam do mojego domu i zobaczyłam tam....

1 komentarz: