i zasnęli....
**Megan**
Rano obudziłam się trochę obolała ale jak zobaczyłam zadowolenie na twarzy mojego chłopaka od razu ból był miły.Tak mu się przyglądałam po czym zamknęłam oczy.Poczułam jak ktoś całuje mnie po policzkach , szyi,ramionach, piersiach i brzuchu.Otworzyłam oczy a tam mój misiu całuję mnie po szyi.Spojrzał i uśmiechnął się.
-Hej słoneczko-powiedział
-Hej,jaki miły poranek.-powiedziałam całując go w usta.
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę że jesteśmy nadzy na samą taką myśl zaczerwieniłam się.On przybliżył się do mnie i przytulił.Byliśmy przykryci.Zaczął mnie namiętnie całować
Leżał na mnie jak nagle parowali nam chłopacy z Monicą do pokoju.
-No siem...-zaniemówił Lou-Ja nie mogę jak coś musimy wam powiedzieć wy akurat musicie się miziać ?
-Czego chcecie ?-zapytał Zayn nie zmieniając pozycji
-Chcieliśmy zapytać się Megan czy nic ją nie boli.-zapytał Harry puszczając oczko mi
-Widziałem to Harry jeszcze raz a pożegnasz się z loczkami-powiedział całkiem poważnie Zayn
-Dobrze się czuję.Dziękuję ci za twoją troskę braciszku.
-Nie ma za co siostrzyczko.
-Dobra teraz won bo muszę a dokładniej musimy się ubrać a przy was to mnie krępuję-powiedziałam a oni od razu wyszli.
-To ty zamykaj oczy a ja idę po moją koszulkę i bieliznę.-powiedziałam do Zayna na co on spojrzał na mnie z miną "WTF!?"
-Ej dlaczego ?!przecież kochaliśmy się już to nie mogę cię zobaczyć nago ?-zapytał zaskoczony
-Widziałeś mnie już.-powiedziałam ze śmiechem
-A obiecujesz że jeszcze cię kiedyś zobaczę nago ?-zapytał przytulając mnie
-Tak obiecuję.A teraz zamknij oczy
W końcu zamknął oczy a ja szybko wyszłam z łóżka wzięłam z podłogi koszulkę i majtki.Teraz ujrzałam się w lustrze.Już nie byłam tą samą Megan co wcześniej teraz jestem w 100% kobietą.Zaczęłam zastanawiać ile się w moim życiu pozmieniało dzięki Zaynowi.Nagle poczułam jak ktoś mnie przytula od tyłu to był Zayn.Nawet nie byłam speszona jego towarzystwem jak jestem bez ubrań.Zaczął mi się przyglądać w lustrze
-Jesteś piękna.-szepnął mi do uszka-Kocham cię-powiedział po chwili
-Ja ciebie też kocham-powiedziałam
Odwróciłam się i wtuliłam w niego
-Idę wsiąść prysznic
-Mogę z tobą ?-zapytał
Przygryzłam wargę przybliżyłam się do niego i wyszeptałam mu w usta
-Nie tym razem kochanie-pocałowałam go i nie czekając na odpowiedź weszłam do łazienki.
Po 30 minutach wyszłam ubrana w szlafrok i o dziwo byli wszyscy
-O hej.-powiedziałam
-Hej-powiedzieli razem
-Zayn pożyczysz mi coś do ubrania ?
-Ta chodź wybierzesz coś sobie.
Poszliśmy do garderoby.O boże ile on ma ciuchów
Wybrałam niebieskie spodnie dresowe i białą koszulkę
-Dziękuję dziubek-powiedziałam a on zrobił dziubek
pocałowałam go i pobiegłam do łazienki przebrać się.
Po 10 min schodziłam na dół i zobaczyłam w salonie wszystkich.
**Zayn**
Zobaczyłem tylko jak moja miłość wchodzi do salonu w moich za dużych ubraniach.Nie mogę uwierzyć że ona mnie kocha.Przysięgam że nigdy jej nie skrzywdzę.
**Megan**
-To co dzisiaj idziemy na jakąś imprezę ?-zapytał loczek
-Spoko-powiedzieli wszyscy
Zrobiłam sobie sałatkę z pomidora,ogórka,rzodkiewki i sałaty.
Siedziałam jadłam i myślałam nad moim życiem że chcę spędzić z Zaynem całe życie.Dobra koniec tego dobrego bo jest już 15 a muszę wyszukać ciuchów,ubrać się,umalować,ułożyć włosy itp.
Sukienkę wybrałam tą http://papilot3.mykmyk.pl/img/660/0/sukienka-na-impreze65477206.jpg
Włosy rozpuściłam i lekko je pofalowałam.Założyłam szare balerinki ponieważ nie umiem tańczyć w obcasach.Umalowałam się lekko,założyłam kilka dodatków i zarzuciłam już tylko skórzaną kurtkę.Zeszłam na dół i już wszyscy na mnie czekali.Muszę przyznać że jak schodziłam po schodach to oni wszyscy zaniemówili.Zayn złapał się za serce i zaczął szybciej oddychać.Ja trochę przerażona podbiegłam do niego.
-Co ci jest ?-spytałam
-Chyba na twój widok dostałem zawału.-zaczął się śmiać
Walnęłam go w ramię
-Ty idioto,naprawdę myślałam że coś ci jest.
-Ale za to twój idiota.-powiedział poruszając brwiami
-Tak mój kochany idiota.-przytuliłam się do niego i pocałowałam
-Yhym przepraszamy że wam przeszkadzamy ale my chcemy już jechać
Po 30 minutach byliśmy już w klubie.Usadowiliśmy się przy większym stoliku i zamówiliśmy coś do picia.Zayn powiedział że dzisiaj nic nie będzie pił co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło.Więc będą trzy osoby trzeźwe czyli JA,ZAYN I LIAM.
Zayn poprosił mnie do tańca.Tańczyliśmy trzy szybkie piosenki a później wolną.
Wtuliłam się w niego i kołysaliśmy się w rytmie muzyki.
-Kocham cię wiesz o tym prawda ?-szepnął mi do ucha
-Wiem i też cię kocham -szepnęłam mu w wargi
Chciałam poczuć te wargi na swoich wargach.Chciałam żeby jego dłonie błądziły po moim ciele.Chciałam by całował mnie do końca życie po całym ciele.Chciałabym być z nim na wieczność....
czwartek, 31 maja 2012
niedziela, 27 maja 2012
Rozdział 7
-Witam-powiedziałam
-Dzień dobry kochana.Dużo o tobie słyszeliśmy i to bardzo pozytywne rzeczy może w końcu nauczysz tego bałaganiarza porządku.-zaśmiała się matka Zayna
-Ja o państwu też dużo pozytywnych rzeczy słyszałam od Zayna-powiedziałam i uśmiechnęłam się.
Nagle weszła do salonu starsza od Zayna dziewczyna.Jak zobaczyła nas a konkretnie Zayna zaczęła się cieszyć jak małe dziecko.
-Zayn,braciszku jak miło cię znów spotkać.
-Ciebie też Doniyah!!!-krzyknął,wstał przytulił ją-A chcę ci kogoś przedstawić-tutaj podał mi rękę i wstałam a on mnie objął-To jest Megan moja dziewczyna
-Cześć -powiedziała podając mi rękę
-Hej-powiedziałam ściskając jej dłoń
-Idźcie do stołu bo obiad już jest.-krzyknęłam mama Zayna
-A co jest ?-krzyknął Zayn
-Kurczak i ziemniaki-krzyknęła
Jak usłyszałam kurczak aż mi ślinka cieknie ponieważ kocham kurczaka ale jestem na diecie.Zayn zobaczył chyba moje zakłopotanie i wziął mnie na bok
-Co kochanie się stało ?-powiedział patrząc mi w oczy
-Bo ja ci nie powiedziałam ale ja jestem na diecie i chodź kocham kurczaka to na razie nie jem bo jestem cały czas na diecie-powiedziałam
On spojrzał na mnie z niedowierzaniem.Zmierzył mnie wzrokiem od stóp do głowy obrócił mnie tyłem i znów mnie zmierzył wzrokiem.Przytulił mnie od tyłu i szepnął w ucho:
-Jesteś piękna i nie potrzebna ci żadna dieta.
-Oj dziękuję ci bardzo nawet nie wiesz ile znaczy dla mnie twoje zdanie
Podczas obiadu.
-Megan i Zayn więc kiedy będę babcią ?-zapytała się matka
Ja ja to usłyszałam zachłysnęłam się sokiem.Zayn poklepał mnie po plecach.
-Jeszcze się nad tym nie zastanawiałem ale może ?-ja na niego spojrzałam wzrokiem zabójcy.
-żartuje przecież-powiedział widząc moją minę
Posiedzieliśmy jeszcze u rodziny Zayna 3 godziny.Szliśmy parkiem trzymając się za ręcę .
Nagle Zayn zatrzymał się przy fontannie życzeń
-Pomyśl życzenie i wrzuć monetę do wody
Pomyślałam i wrzuciłam .Było już po 21.00 więc nikogo prawie nie było
Zayn wziął moją twarz w swoje ręce i czule pocałował po czasie pocałunek zrodził się w namiętny.JAk się oderwaliśmy od siebie zaśmiałam się
-Z czego HA ?-zapytał
-Bo tak szybko moje marzenie się spełniło-mówiąc to uśmiechnęłam się
A on zaczął mnie znów całować nagle zobaczyliśmy blask fleszy.Szybko poszliśmy do jego domu.Od razu po Zaynie poszłam wziąć prysznic.Nagle w łazience doznałam wielkiego podniecenia.Owinęłam się tylko ręcznikiem i wyszłam z łazienki.Zayn stał z książką w ręku jak mnie zobaczył wypadła mu z ręki.
-Już daję ci jakieś ciuchy-podszedł do szafy i szukał co dla mnie
-Daj mi tylko koszulkę bo jest gorąco.
On na mnie spojrzał i się uśmiechnął
W końcu podszedł dając mi za dużą koszulkę z napisem "please turn me on"
-Moja ukochana koszulka
-Nie to nie mogę jej założyć bo przecież to jakby była cząstka ciebie
-No właśnie i chcę byś wzięła tą koszulkę i patrząc na nią od razu przypomnę ci się ja.
Nagle wparowali wszyscy do jego pokoju.A ja strzeliłam buraka.
-Cze...-powiedział śczęśliwy Harry ale jak mnie zobaczył i co trzymam to aż otwożył buzię-...ść
-Mama pukać nie nauczyła ?-zapytał rozgniewany Zayn
-Meg co w twoich rękach robi ta koszulka ?-zapytali nie zwarzając na jego pytanie
-Właśnie dostałam ją na zawszę od Zayna a co ?-zapytałam zszokowana
-Chodzi o to że to jego święta koszulka i jak ja miałem wszystkie brudne to nie pozwolił mi jej nosić a nawet jak jakaś dziewczyna chciała ją dotknąłć to wyrzucał ją z pokoju.Wow czyli musi cię naprawdę kochać
Jak tą historię usłyszałam to nie mogłam uwierzyć że właśnie dał mi tą koszulkę.
-To może nie dawaj mi jej skoro ona jest dla ciebie taka ważna ?
-Dla mnie jesteś ważniejsza
-Oj jaki słodziak z ciebie-powiedziałam i pocałowałam go w usta.
-To ja idę się ubrać -powiedziałam mu na uszko
-Mogę z tobą ?-zapytał się przygryzając dolną wargę
-Narazie zajmij się chłopakami później zobaczymy co da się zrobić.-powiedziałam przygryzając dolną wargę
Poszłam do łazienki ubrałam się i wysuszyłam włosy.
Wychodząc z łazienki zobaczyłam na balkonie Zayna.Po cichu podeszłam do niego i wtuliłam się w jego plecy.On odwrócił się i teraz wtuliłam się w jego tors.Byłam niższa od niego o pół głowy.Złożył na moich wargach bardzo soczystego buziaka po czym mocno przytulił
-Wiesz że cię najbardziej na świecie kocham ?
-Wiem że tylko mnie kochasz.-powiedziałam z uśmiechem
-Kocham cię najbardziej na świecie.
-Kocham cię najbardziej na świecie.-powtórzyłam jego słowa
Pocałowałam go namiętnie.On rękoma masował mi plecy a ja jedną dłoń wplotłam w jego włosy.Podszas tego pocałunku uśmiechaliśmy się na przemian.Weszliśmy do pokoju nie zamykając drzwi od balkonu.On położył się na łóżku a ja obok.
**NARRATOR**
Dotykał ją. Jej twarzy, szyi, odkrywał jej kształty. Patrzyła na niego, zadziwiająco cicho i spokojnie. Pogłaskała go po policzku.
Pochylił się nad nią. Składał łagodne pocałunki na jej powiekach, policzkach i czubku nosa. Odkrył językiem zagłębienie ucha, obrysował jego muszlę. Pocałował ją w szyję. Zadrżała.
Odchyliła głowę i pozwoliła się pieścić. Wsunęła palce w jego włosy. Potrzebowała go dotknąć. Wsunęła mu ręce pod koszulę, pomógł ją zdjąć. Liczył się tylko on, jego spojrzenie, jego zapach.
Rozebrał ją, a potem siebie. Znów był przy Niej. Wtulił twarz w jej włosy. Czuła jego ciepło, jego spokój. Oplotła nogami jego biodra. Zaczęła gładzić dłońmi jego plecy. Uśmiechnęła się. Teraz to ona leżała na górze. Objął dłońmi pośladki Meg i lekko na sobie kołysał. Sutkami ocierała się o jego tors. Pocałowała go. Ugryzła jego wargę i z uśmiechem się odsunęła. Dłońmi odkrywała jego tors. Za dłońmi podążyły usta. Wypukłości, wcięcia, mięśnie. Delikatnie obrysowała językiem sutek, objęła go wargami. Czuła jak twardnieje pod wpływem pieszczoty. Dłonie powędrowały niżej. Przesunęły się po płaskim brzuchu. Wróciła na jego biodra i dotarła tam gdzie czekał na Nią naprężony. Dotykała go najpierw delikatnie, potem coraz mocniej. Pochyliła się i dotknęła go językiem. Przejechała wzdłuż. Podniósł Niki do góry i przyciągnął do siebie. Kciukiem masował dolną wargę, uchyliła usta. Pocałował wargi. Znów leżała pod nim. Pocałował jej szyję. Zamruczała. Pocałował ramię, wygięła się. Pocałował pierś. Zadrżała. Pieścił dwie kształtne kuleczki, a jej ciało rozpoczęło już powolny taniec w rytm jego ruchów. Pieścił wewnętrzną część ud. Czuła jego gorący oddech. Całował płatki kobiecości. Pieścił językiem. Zagłębiał w jej wilgotność. Mocno jej biodra, kiedy poddawała się falom rozkoszy. Wrócił do Niej. Na ustach czuła smak samej siebie. wszedł w nią delikatnie. Poruszał się powoli zabolało ją trochę ale to był dla niej przyjemny ból później była sama przyjemność. Chciał ją oswoić. Z chwilą zaczął przyspieszać i jego ruchy stawały się gwałtowniejsze, ale nie sprawiały jej bólu. Zacisnęła palce na plecach.Głośno jęczeli oboje. Kolejne fale dreszczy przeszły przez ciało. Wchodził całą swoją długością i wychodził prawię do samego końca. Składał na ustach pocałunki. Poruszał się w Niej ocierając o ścianki. Doprowadził Megan na szczyt, ale nie przestawał. Wiedziała, że zapamięta ten dzień na długo. On też był na szczycie. Wyszedł z niej zostawiając w Meg swoje soki. Ułożył się obok. Wtuliła w jego tors i zasnęli....
czwartek, 24 maja 2012
Rozdział 6
Później już zasnęłam......
Rano obudziłam się ze strasznym kacem.Nic nie pamiętałam ale przykuło mnie uwagę że ja byłam w samej bieliźnie a Zayn był tylko w bokserkach a co jeśli ja się z nim przespałam ?! Uzna mnie za jaką łatwą laskę ?! O boże a najgorsze jest to że ja nic nie pamiętam od kąt zaczęliśmy grać w butelkę.Moje przemyślenia przerwał przyglądający mi się Zayn.
-Jak się spało kochanie?-zapytał zadowolony a ja o mało co nie spadłam z łóżka.
-Dobrze...Zayn?-zapytałam nieśmiało
-Tak słonko?
-Czy my uprawialiśmy seks ?-rzuciłam prosto z mostu
-A czyli o to ci chodzi ? To odpowiem ci szczerze : Nie-powiedział a ja odetchnęłam z ulgą.
Nie chodzi o to że ja nie chcę tego z Zaynem tylko byliśmy pijani więc mogłam zajść w ciąże a tego jeszcze nie chcę.
-To czemu jestem w samej bieliźnie ?-zapytałam okrywając się jeszcze bardziej prześcieradłem (Nie mieliśmy kołdry bo było za gorącą :D)
-Byłaś normalnie w piżamie ale w nocy było ci za gorąco więc rozebrałaś się i mi ściągnęłaś spodnie w których spałem
Jak on to mówił nie mogłam w to uwierzyć. Ja rozebrałam Zayna ?!Aż mi się wierzyć nie chcę.Dobra poszłam do łazienki się ogarnąć.
Razem z Zaynem zeszliśmy na dół i o dziwo było ładnie posprzątane a chłopcy jedli śniadania.
-Witam nasze gołąbeczki!-powiedział z uśmiechem Lou.
Harry podszedł do mnie z nową patelnią w czapce kucharza (Skąd on ją wziął?) i fartuchem ubrał się w to i machając patelnią zaczął na mnie krzyczeć
-Siostrzyczko ile razy mam ci powtarzać że po pierwsze nie uprawia się seksu jak masz gości w domu po drugie że nie uprawia się seksu po pijaku po trzecie nie uprawia się seksu bez zabezpieczenia a znając pana Malika to zapomniał o prezerwatywach.
Mówiąc to cały czas wymachiwał mi patelnią przed twarzą
-A po czwarte czemu od razu myślisz o tym że uprawialiśmy seks ?-powiedziałam poważnie
-Bo wczoraj tak lizaliście się na kanapie że myślałem że prze ruchacie się na kanapie i na naszych oczach a jak jeszcze zaciągnęłaś go do góry do pokoju to co innego mogliście robić ? -powiedział nakładając nam naleśniki
-Po pierwsze to nie twoja sprawa czy spałam z Zaynem czy nie rozumiesz ?!
a po drugie co ty tak wypytujesz o to co ? może chcesz wiedzieć jaki jest co ?! bo nie wiesz jak zacząć z dziewczyną co !? to weź od niego korki a nie wpierdalasz się w nasze intymne sprawy.-powiedziałam podniesionym głosem a w tej chwili weszła Monica i Bella do kuchni
-Oho czy pan Harry Styles wtykał nos w intymne sprawy Megan ? Od razu ci mówię jak jeszcze raz tak postąpisz nie wiem co ona ci zrobi a uwierz jest do wszystkiego zdolna.-powiedziała to Monica ze śmiechem
Po zjedzeniu śniadania poszłam z Zaynem na spacer.Szliśmy tak milcząc ale spoglądając na siebie.Usiedliśmy na ławkę
-Przepraszam cię za to jak naskoczyłam dzisiaj na Harrego po prostu nie lubię takiego zachowania-zaczęłam się tłumaczyć myśląc że się obraził
-Ale przecież dobrze zrobiłaś ktoś musiał mu to w końcu oznajmić mnie też to wkurzało.
Przytulił mnie i zaczął mnie całować po szyi.Zaczęłam go pragnąć
-Zayn ?-szepnęłam mu w ucho
-Tak kochanie ?-powiedział cichutko
-Ja...ja....cię....ja cię....pragnę-szepnęłam mu w uszko
On mi spojrzał w oczy i spoważniał
-Kochanie,wiedz że ja nie chcę cię do niczego zmuszać.Ja po prostu chcę byś była szczęśliwa i niczego nie żałowała.
Dotknęłam dłonią jego policzek i spojrzałam głęboko w oczy.
-Zayn ale ja naprawdę chcę tego.-powiedziałam po czym pocałowałam go najczulej jak potrafiłam.
-Chodźmy na lody.-powiedziałam i zobaczyłam jak jest jeszcze szczęśliwszy
Po drodze była akurat budka z lodami.
Ja wzięłam czekoladowe a Zayn śmietankowe.
-Ej a może ja zjem pół moich lodów i ty swoich i wtedy zamienimy się co ?
wpadł na pomysł Zayn.Oczywiście zgodziłam się już się zamieniliśmy lodami.Szliśmy,szliśmy i aż doszliśmy pod taki duży dom.
-Co to za dom ?-zapytałam
-Dom moich rodziców chcę ci ich przedstawić.Chcesz teraz iść czy jutro ?
-Zayn...ja...jutro chcę bo dzisiaj jestem ubrana tylko w dresy a tak to jutro się jakoś przygotuję.
-Oj nie przesadzaj.No choć oni już na nas czekają.
Już ruszyłam ale coś mnie zatrzymało
-Zayn a jak twoja rodzina mnie nie polubi ?-powiedziałam z łzami w oczach.Zayn zauważył moje łzy bo mnie mocno objął.
-Kocham cię i nigdy to się nie zmieni a i pamiętaj że moja rodzina pokocha cię od pierwszego wejrzenia tak jak ja to zrobiłem.
-Słodki jesteś.-pocałowałam go.
Zayn zapukał do drzwi i otworzyła mu młodsza dziewczynka
-Zayn!!!-krzyknęła i rzuciła się na Zayna.
-Hej Waliya!!!-krzyknął Zayn obejmując ją
Weszliśmy na korytarz i tam stała już cała rodzina Zayna
-Cześć rodzinko-powiedział tuląc ich po kolei
-Cześć kochanie.-powiedziała matka-wejdźcie
Weszliśmy do salonu.Ja z Zaynem uśiadłam na kanapie dwuosobowej
-Mamo,tato,siostry chcę wam kogoś przedstawić-objął mnie ramieniem i pocałował w policzek-To jest miłość mojego życia Megan Carter-i tu mnie pocałował czule w usta.....
-Byłaś normalnie w piżamie ale w nocy było ci za gorąco więc rozebrałaś się i mi ściągnęłaś spodnie w których spałem
Jak on to mówił nie mogłam w to uwierzyć. Ja rozebrałam Zayna ?!Aż mi się wierzyć nie chcę.Dobra poszłam do łazienki się ogarnąć.
Razem z Zaynem zeszliśmy na dół i o dziwo było ładnie posprzątane a chłopcy jedli śniadania.
-Witam nasze gołąbeczki!-powiedział z uśmiechem Lou.
Harry podszedł do mnie z nową patelnią w czapce kucharza (Skąd on ją wziął?) i fartuchem ubrał się w to i machając patelnią zaczął na mnie krzyczeć
-Siostrzyczko ile razy mam ci powtarzać że po pierwsze nie uprawia się seksu jak masz gości w domu po drugie że nie uprawia się seksu po pijaku po trzecie nie uprawia się seksu bez zabezpieczenia a znając pana Malika to zapomniał o prezerwatywach.
Mówiąc to cały czas wymachiwał mi patelnią przed twarzą
-A po czwarte czemu od razu myślisz o tym że uprawialiśmy seks ?-powiedziałam poważnie
-Bo wczoraj tak lizaliście się na kanapie że myślałem że prze ruchacie się na kanapie i na naszych oczach a jak jeszcze zaciągnęłaś go do góry do pokoju to co innego mogliście robić ? -powiedział nakładając nam naleśniki
-Po pierwsze to nie twoja sprawa czy spałam z Zaynem czy nie rozumiesz ?!
a po drugie co ty tak wypytujesz o to co ? może chcesz wiedzieć jaki jest co ?! bo nie wiesz jak zacząć z dziewczyną co !? to weź od niego korki a nie wpierdalasz się w nasze intymne sprawy.-powiedziałam podniesionym głosem a w tej chwili weszła Monica i Bella do kuchni
-Oho czy pan Harry Styles wtykał nos w intymne sprawy Megan ? Od razu ci mówię jak jeszcze raz tak postąpisz nie wiem co ona ci zrobi a uwierz jest do wszystkiego zdolna.-powiedziała to Monica ze śmiechem
Po zjedzeniu śniadania poszłam z Zaynem na spacer.Szliśmy tak milcząc ale spoglądając na siebie.Usiedliśmy na ławkę
-Przepraszam cię za to jak naskoczyłam dzisiaj na Harrego po prostu nie lubię takiego zachowania-zaczęłam się tłumaczyć myśląc że się obraził
-Ale przecież dobrze zrobiłaś ktoś musiał mu to w końcu oznajmić mnie też to wkurzało.
Przytulił mnie i zaczął mnie całować po szyi.Zaczęłam go pragnąć
-Zayn ?-szepnęłam mu w ucho
-Tak kochanie ?-powiedział cichutko
-Ja...ja....cię....ja cię....pragnę-szepnęłam mu w uszko
On mi spojrzał w oczy i spoważniał
-Kochanie,wiedz że ja nie chcę cię do niczego zmuszać.Ja po prostu chcę byś była szczęśliwa i niczego nie żałowała.
Dotknęłam dłonią jego policzek i spojrzałam głęboko w oczy.
-Zayn ale ja naprawdę chcę tego.-powiedziałam po czym pocałowałam go najczulej jak potrafiłam.
-Chodźmy na lody.-powiedziałam i zobaczyłam jak jest jeszcze szczęśliwszy
Po drodze była akurat budka z lodami.
Ja wzięłam czekoladowe a Zayn śmietankowe.
-Ej a może ja zjem pół moich lodów i ty swoich i wtedy zamienimy się co ?
wpadł na pomysł Zayn.Oczywiście zgodziłam się już się zamieniliśmy lodami.Szliśmy,szliśmy i aż doszliśmy pod taki duży dom.
-Co to za dom ?-zapytałam
-Dom moich rodziców chcę ci ich przedstawić.Chcesz teraz iść czy jutro ?
-Zayn...ja...jutro chcę bo dzisiaj jestem ubrana tylko w dresy a tak to jutro się jakoś przygotuję.
-Oj nie przesadzaj.No choć oni już na nas czekają.
Już ruszyłam ale coś mnie zatrzymało
-Zayn a jak twoja rodzina mnie nie polubi ?-powiedziałam z łzami w oczach.Zayn zauważył moje łzy bo mnie mocno objął.
-Kocham cię i nigdy to się nie zmieni a i pamiętaj że moja rodzina pokocha cię od pierwszego wejrzenia tak jak ja to zrobiłem.
-Słodki jesteś.-pocałowałam go.
Zayn zapukał do drzwi i otworzyła mu młodsza dziewczynka
-Zayn!!!-krzyknęła i rzuciła się na Zayna.
-Hej Waliya!!!-krzyknął Zayn obejmując ją
Weszliśmy na korytarz i tam stała już cała rodzina Zayna
-Cześć rodzinko-powiedział tuląc ich po kolei
-Cześć kochanie.-powiedziała matka-wejdźcie
Weszliśmy do salonu.Ja z Zaynem uśiadłam na kanapie dwuosobowej
-Mamo,tato,siostry chcę wam kogoś przedstawić-objął mnie ramieniem i pocałował w policzek-To jest miłość mojego życia Megan Carter-i tu mnie pocałował czule w usta.....
poniedziałek, 21 maja 2012
Prośba :((
Proszę was bardzo że jak czytacie moje opowiadanie to zostawcie komentarz.Dla was to tylko 3 minuty stracone (jak niektórzy sądzą) a dla mnie to znak że mam pisać dalej i że ktoś to czyta :)
Więc jeszcze raz bardzo proszę bo dla mnie ten jeden komentarz dużo znaczy :D
Nikola Malik :D
Więc jeszcze raz bardzo proszę bo dla mnie ten jeden komentarz dużo znaczy :D
Nikola Malik :D
ROZDZIAŁ 5 :*
Nagle ktoś wpadł do kuchni to byli....nikt inni niż chłopcy.
-Co macie na śniadanie ?-rzucił na odchodne Niall
-Cześć Niall,też miło mi cię widzieć.-powiedziałam z szerokim uśmiechem.
-A no tak ,hej!-krzyknął
-To co dziś robimy ?-zapytał Liam
-Może małą imprezkę ?-zapytał Zayn-ale oczywiście tylko my no chyba że Meg ma jeszcze jakieś koleżanki?-i tu spojrzał na mnie
-Non to może być Bella ?-zapytałam a oni kiwnęli głowami
Nagle ktoś zapukał do drzwi ja poszłam otworzyć a tam stoi Monica!!!
-Hej,wróciłam wcześniej ponieważ już mnie ten cały wyjazd znudził i pomyślałam że pobędę trochę z tobą.
-Hej siostra.A chodź do kuchni muszę ci kogoś przedstawić.
Weszłyśmy a ona się tylko uśmiechnęła
-Hej-powiedziała i zapatrzyła się w Louisa.
-Hej piękna -powiedział Lou
-Cześć.-powiedzieli
-To jest moja siostra Monica a ty ich chyba znasz nie ?
-tak znam.
-A dzisiaj jest impreza i nigdzie dzisiaj nie wyjeżdżasz prawda ?-zapytałam się jej
-Pewnie że nigdzie nie wyjeżdżam
Spędziliśmy cały dzień na pogaduchach ale też robiliśmy zakupy oczywiście w naszym domu nie mogło zabraknąć alkoholu i jedzenia.Później Bella przyszła a Niall nie mógł od niej oderwać wzroku.Poszliśmy przebrać się w luźnie ciuchy i zeszłyśmy.
JA podeszłam do Zayna i usiadłam mu na kolanach
-Dobra to co dla facetów czysta a dla panienek drinki ?-powiedział loczek kładąc na stół alkohol
-tak bo ja muszę tutaj was pilnować -zaśmiałam się
Zayn wtulił się we mnie.Po 3godzinach co mnie dziwiło byli jeszcze w miare trzeźwi
-To gramy w butelkę ?-powiedział Harry
KAżdy się zgodził.Harry zakręcił wypadło na mnie
-pytanie-powiedziałam
-Yyy...czy jesteś dziewicą ?-zapytał z cwaniackim uśmieszkiem
-Tak-powiedziałam
-I jeszcze długo nią zostanie.-rzekł Lou
-A żebyś wiedział że nie -powiedziałam wytykając mu język
-A niby z kim to zrobisz?-zapytał
-Ze mną-zaśmiał się Harry
-By się chciało co ?-zaśmiał się Zayn
-A właśnie że z Zaynem mam pewne plany.-powiedziałam pod wpływem alkoholu
-Serio?!Ej czemu ja zawszę się dowiaduję ostatni ?!-powiedział Zayn
-Bo to miała być niespodzianka-powiedziałam zakręcając butelką wypadło na Nialla
-Pytanie-powiedział
-Twój najgorszy koszmar ?
-Że jedzenie znika z całego świata-powiedział z łzami w oczach
-Oj nie przejmuj się przecież to tylko sen-powiedziała Bella przytulając go do siebie.Lou dostał poduszką w głowę od Hazzy.
-Chcę rozwodu!!!-krzyczał loczek
Lou udawał że płaczę
-Ojej nie przejmuj się on nie był ciebie wart.-powiedziała ze śmiechem Monica i przytuliła go
-O tak to ja mogę płakać codziennie ale żebyś to ty mnie pocieszała
-powiedział ze śmiechem
po godzinie znudziła nam się butelka więc wpadliśmy na pomysł żeby każdy coś zaśpiewał.Ja musiałam zaśpiewać swoją piosenkę
Ja byłam pierwsza i zaśpiewałam swoją piosenkę (Oczywiście to nie jest moja prawdziwa piosenka tylko Taylor Swift)
You're on the phone with your girlfriend
She's upset, she's going off about something that you said
Cause she doesn't get your humor like I do
I'm in the room it's a typical Tuesday night
I'm listening to the kind of music she doesn't like
And she'll never know your story like I do
And she wears short skirts, I wear t-shirts
She's cheer captain and I'm on the bleachers
Dreaming about the day when you wake up and find
That what you're looking for has been here the whole time
If you could see that I'm the one who understands you
Been here all along so why can't you see
You belong with me
You belong with me
Walk in the streets with you in your worn out jeans
I can't help thinking this is how I tought to be
Laughing on a park bench thinking to myself, hey isn't this easy
And you've got a smile that could light up this whole town
I haven't seen it in a while since she brought you down
You say you're fine I know you better than that
Hey what you doing with a girl like that
She wears high heels, I wear sneakers
She's cheer captain and I'm on the bleachers
Dreaming about the day when you wake up and find
That what you're looking for has been here the whole time
If you could see that I'm the one who understand you
Been here all along so why can't you see
You belong with me
Standing by waiting at your back door
All this time how could you now know baby
You belong with me
You belong with me
Oh I remember you driving to my house in the middle of the night
I'm the one who makes you laugh when you know you're about to cry
I know your favorite songs and you tell me about your dreams
I think I know where you belong, I think I know it's with me
Can't you see that I'm the one who understand you
Been here all along so why can't you see
You belong with me
Standing by waiting at your back door
All this time how could you not know baby
You belong with me
You belong with me
Have you ever thought just maybe
You belong with me
You belong with me
Każdy na mnie patrzył z otwartą buzią.W końcu Zayn podszedł do mnie
objął,pocałował i powiedział do nich z dumą w głosie
-Widzicie jaką mam idealną dziewczynę ??
Ja go pocałowałam namiętnie.
O godz. 5 rano każdy już spał tylko nie ja i Zayn.Ich zostawiliśmy w salonie a sami
poszliśmy do pokoju.Zayn był w miarę trzeźwy.Zaczęłam go namiętnie całować.
Próbowałam ściągnąć swoją koszulkę ale Zayn mnie powstrzymał.
-Coś się stało ?-zapytałam pijana
-Chcę że jak będziemy uprawiać seks to żebyś była trzeźwa i byś pamiętała jak
najwięcej.-powiedział
-Dziękuję ci bardzo.-powiedziałam zaskoczona
-Nie ma za co chodzi o to byś później nie żałowała tylko dla tego bo byłaś pijana.
powiedział głaszcząc mnie po policzku.
Poszłam przebrać się w piżamę a później czekałam na Zayna bo siedział w łazience.
Położyłam się i zamknęłam oczy i już przysypiałam jak poczułam jak ktoś mnie
obejmuje oczywiście to był Zayn.Później już zasnęłam......
-Co macie na śniadanie ?-rzucił na odchodne Niall
-Cześć Niall,też miło mi cię widzieć.-powiedziałam z szerokim uśmiechem.
-A no tak ,hej!-krzyknął
-To co dziś robimy ?-zapytał Liam
-Może małą imprezkę ?-zapytał Zayn-ale oczywiście tylko my no chyba że Meg ma jeszcze jakieś koleżanki?-i tu spojrzał na mnie
-Non to może być Bella ?-zapytałam a oni kiwnęli głowami
Nagle ktoś zapukał do drzwi ja poszłam otworzyć a tam stoi Monica!!!
-Hej,wróciłam wcześniej ponieważ już mnie ten cały wyjazd znudził i pomyślałam że pobędę trochę z tobą.
-Hej siostra.A chodź do kuchni muszę ci kogoś przedstawić.
Weszłyśmy a ona się tylko uśmiechnęła
-Hej-powiedziała i zapatrzyła się w Louisa.
-Hej piękna -powiedział Lou
-Cześć.-powiedzieli
-To jest moja siostra Monica a ty ich chyba znasz nie ?
-tak znam.
-A dzisiaj jest impreza i nigdzie dzisiaj nie wyjeżdżasz prawda ?-zapytałam się jej
-Pewnie że nigdzie nie wyjeżdżam
Spędziliśmy cały dzień na pogaduchach ale też robiliśmy zakupy oczywiście w naszym domu nie mogło zabraknąć alkoholu i jedzenia.Później Bella przyszła a Niall nie mógł od niej oderwać wzroku.Poszliśmy przebrać się w luźnie ciuchy i zeszłyśmy.
JA podeszłam do Zayna i usiadłam mu na kolanach
-Dobra to co dla facetów czysta a dla panienek drinki ?-powiedział loczek kładąc na stół alkohol
-tak bo ja muszę tutaj was pilnować -zaśmiałam się
Zayn wtulił się we mnie.Po 3godzinach co mnie dziwiło byli jeszcze w miare trzeźwi
-To gramy w butelkę ?-powiedział Harry
KAżdy się zgodził.Harry zakręcił wypadło na mnie
-pytanie-powiedziałam
-Yyy...czy jesteś dziewicą ?-zapytał z cwaniackim uśmieszkiem
-Tak-powiedziałam
-I jeszcze długo nią zostanie.-rzekł Lou
-A żebyś wiedział że nie -powiedziałam wytykając mu język
-A niby z kim to zrobisz?-zapytał
-Ze mną-zaśmiał się Harry
-By się chciało co ?-zaśmiał się Zayn
-A właśnie że z Zaynem mam pewne plany.-powiedziałam pod wpływem alkoholu
-Serio?!Ej czemu ja zawszę się dowiaduję ostatni ?!-powiedział Zayn
-Bo to miała być niespodzianka-powiedziałam zakręcając butelką wypadło na Nialla
-Pytanie-powiedział
-Twój najgorszy koszmar ?
-Że jedzenie znika z całego świata-powiedział z łzami w oczach
-Oj nie przejmuj się przecież to tylko sen-powiedziała Bella przytulając go do siebie.Lou dostał poduszką w głowę od Hazzy.
-Chcę rozwodu!!!-krzyczał loczek
Lou udawał że płaczę
-Ojej nie przejmuj się on nie był ciebie wart.-powiedziała ze śmiechem Monica i przytuliła go
-O tak to ja mogę płakać codziennie ale żebyś to ty mnie pocieszała
-powiedział ze śmiechem
po godzinie znudziła nam się butelka więc wpadliśmy na pomysł żeby każdy coś zaśpiewał.Ja musiałam zaśpiewać swoją piosenkę
Ja byłam pierwsza i zaśpiewałam swoją piosenkę (Oczywiście to nie jest moja prawdziwa piosenka tylko Taylor Swift)
You're on the phone with your girlfriend
She's upset, she's going off about something that you said
Cause she doesn't get your humor like I do
I'm in the room it's a typical Tuesday night
I'm listening to the kind of music she doesn't like
And she'll never know your story like I do
And she wears short skirts, I wear t-shirts
She's cheer captain and I'm on the bleachers
Dreaming about the day when you wake up and find
That what you're looking for has been here the whole time
If you could see that I'm the one who understands you
Been here all along so why can't you see
You belong with me
You belong with me
Walk in the streets with you in your worn out jeans
I can't help thinking this is how I tought to be
Laughing on a park bench thinking to myself, hey isn't this easy
And you've got a smile that could light up this whole town
I haven't seen it in a while since she brought you down
You say you're fine I know you better than that
Hey what you doing with a girl like that
She wears high heels, I wear sneakers
She's cheer captain and I'm on the bleachers
Dreaming about the day when you wake up and find
That what you're looking for has been here the whole time
If you could see that I'm the one who understand you
Been here all along so why can't you see
You belong with me
Standing by waiting at your back door
All this time how could you now know baby
You belong with me
You belong with me
Oh I remember you driving to my house in the middle of the night
I'm the one who makes you laugh when you know you're about to cry
I know your favorite songs and you tell me about your dreams
I think I know where you belong, I think I know it's with me
Can't you see that I'm the one who understand you
Been here all along so why can't you see
You belong with me
Standing by waiting at your back door
All this time how could you not know baby
You belong with me
You belong with me
Have you ever thought just maybe
You belong with me
You belong with me
Każdy na mnie patrzył z otwartą buzią.W końcu Zayn podszedł do mnie
objął,pocałował i powiedział do nich z dumą w głosie
-Widzicie jaką mam idealną dziewczynę ??
Ja go pocałowałam namiętnie.
O godz. 5 rano każdy już spał tylko nie ja i Zayn.Ich zostawiliśmy w salonie a sami
poszliśmy do pokoju.Zayn był w miarę trzeźwy.Zaczęłam go namiętnie całować.
Próbowałam ściągnąć swoją koszulkę ale Zayn mnie powstrzymał.
-Coś się stało ?-zapytałam pijana
-Chcę że jak będziemy uprawiać seks to żebyś była trzeźwa i byś pamiętała jak
najwięcej.-powiedział
-Dziękuję ci bardzo.-powiedziałam zaskoczona
-Nie ma za co chodzi o to byś później nie żałowała tylko dla tego bo byłaś pijana.
powiedział głaszcząc mnie po policzku.
Poszłam przebrać się w piżamę a później czekałam na Zayna bo siedział w łazience.
Położyłam się i zamknęłam oczy i już przysypiałam jak poczułam jak ktoś mnie
obejmuje oczywiście to był Zayn.Później już zasnęłam......
niedziela, 13 maja 2012
Teraz kilka fotek Zayna :*
Jeju jaki on jest przystojny :D <3
Jaką on ma boską klatę a w ogóle jest boski <3
Jaka słodka minka ;) Kocham go ;D
Moim zdaniem to jest najpiękniejsze zdjęcie jakie widziałam z jego udziałem.Słodki uśmiech i boskie oczy w których mogła bym utonąć ;P
Mój mężuś z naszym malutkim bobaskiem ;) On bardzo ją kocha i spędza z nią jak najwięcej czasu ;D
To tyle jak na dziś fotek i proszę o komentarze <3
Jaką on ma boską klatę a w ogóle jest boski <3
Jaka słodka minka ;) Kocham go ;D
Moim zdaniem to jest najpiękniejsze zdjęcie jakie widziałam z jego udziałem.Słodki uśmiech i boskie oczy w których mogła bym utonąć ;P
Mój mężuś z naszym malutkim bobaskiem ;) On bardzo ją kocha i spędza z nią jak najwięcej czasu ;D
To tyle jak na dziś fotek i proszę o komentarze <3
Rozdział 4 :D
-Ale jak mogę ją zostawić skoro ja ją kocham oddał bym życie za nią!!!
-To powiedz to jej a nie nam!!!-oburzył się Jus
Poszedłem do Meg.Ona nadal płakała
-Kochanie spójrz na mnie-a ona spojrzała na mnie ze smutkiem w oczach.
-Kocham cię i nic tego nie zmieni.Rozumiesz?
Ona przytaknęła głową
-Ufasz mi?
-bezgranicznie-powiedziała przytulając się do mnie-przepraszam tak bardzo przepraszam.
-Nic się nie stało.Teraz pojedziemy do ciebie do domu i położymy się spać dobrze?
-Dobra.
Selena dała mi kartkę z numerem jej telefonu.
-Poczekaj muszę zdjąć buty bo mnie nogi bolą
-Chodź wezmę cię na ręcę
Po kilku minutach byliśmy już w domu.Położyliśmy się do łóżka i zasnęliśmy.
Z rana miałam okropnego kaca ale wszystko pamiętałam.Zobaczyłam że koło mnie leży Zayn.Poszłam do łazienki umyłam się,wzięłam prysznic.Ubrałam blieliznę ale zapomniałam ciuchów.Bielizna wygląda tak :
http://bielizna.marago.pl/wp-content/uploads/2009/07/magique-m.jpg
Wyszłam a Zayn już nie spał.Spojrzał na mnie i wstał z łóżka podszedł do mnie
-O proszę jak ślicznie wyglądasz.Wyszłaś bez ubrań by mnie uwieść od razu ci mówię że jesteś na dobrej drodze-powiedział przygryzając dolną wargę
-Niestety ale nie będę cię teraz uwodzić.Musisz pogodzić się z rozczarowaniem
Mówiąc to pocałowałam go.Wzięłam ten strój
http://3.bp.blogspot.com/-MNCvZrJyUtQ/T5xevvYI7nI/AAAAAAAAAAo/T0q2BGJSBIk/s640/bialy.jpg
Bez 7 i 2
Ubrałam się,lekko się umalowałam i rozpuściłam włosy i zeszłam na dół robić śniadanie.Robiąc jajecznice poczułam na swoich biodrach czyjeś ręce.Odwróciłam się i namiętnie pocałowałam mojego chłopaka.
-Zrobię na śniadanie jajecznicę może być?
-Wszystko co zrobisz to z miłości do cb to zjem.
-O jaki jesteś słodki.
On wbił się w moje usta.Włożył mi swój język do buzi.Zakończył i uśmiechnął się do mnie
-Ty jesteś bardziej słodka...
Nagle ktoś wpadł do kuchni to byli....
-To powiedz to jej a nie nam!!!-oburzył się Jus
Poszedłem do Meg.Ona nadal płakała
-Kochanie spójrz na mnie-a ona spojrzała na mnie ze smutkiem w oczach.
-Kocham cię i nic tego nie zmieni.Rozumiesz?
Ona przytaknęła głową
-Ufasz mi?
-bezgranicznie-powiedziała przytulając się do mnie-przepraszam tak bardzo przepraszam.
-Nic się nie stało.Teraz pojedziemy do ciebie do domu i położymy się spać dobrze?
-Dobra.
Selena dała mi kartkę z numerem jej telefonu.
-Poczekaj muszę zdjąć buty bo mnie nogi bolą
-Chodź wezmę cię na ręcę
Po kilku minutach byliśmy już w domu.Położyliśmy się do łóżka i zasnęliśmy.
Z rana miałam okropnego kaca ale wszystko pamiętałam.Zobaczyłam że koło mnie leży Zayn.Poszłam do łazienki umyłam się,wzięłam prysznic.Ubrałam blieliznę ale zapomniałam ciuchów.Bielizna wygląda tak :
http://bielizna.marago.pl/wp-content/uploads/2009/07/magique-m.jpg
Wyszłam a Zayn już nie spał.Spojrzał na mnie i wstał z łóżka podszedł do mnie
-O proszę jak ślicznie wyglądasz.Wyszłaś bez ubrań by mnie uwieść od razu ci mówię że jesteś na dobrej drodze-powiedział przygryzając dolną wargę
-Niestety ale nie będę cię teraz uwodzić.Musisz pogodzić się z rozczarowaniem
Mówiąc to pocałowałam go.Wzięłam ten strój
http://3.bp.blogspot.com/-MNCvZrJyUtQ/T5xevvYI7nI/AAAAAAAAAAo/T0q2BGJSBIk/s640/bialy.jpg
Bez 7 i 2
Ubrałam się,lekko się umalowałam i rozpuściłam włosy i zeszłam na dół robić śniadanie.Robiąc jajecznice poczułam na swoich biodrach czyjeś ręce.Odwróciłam się i namiętnie pocałowałam mojego chłopaka.
-Zrobię na śniadanie jajecznicę może być?
-Wszystko co zrobisz to z miłości do cb to zjem.
-O jaki jesteś słodki.
On wbił się w moje usta.Włożył mi swój język do buzi.Zakończył i uśmiechnął się do mnie
-Ty jesteś bardziej słodka...
Nagle ktoś wpadł do kuchni to byli....
czwartek, 10 maja 2012
rozdział 3
On się tylko uśmiechnął i mnie mocno pocałował
*NASTĘPNEGO DNIA RANO*
Obudziłam się się w moim łóżku ale nie chciałam otwierać oczu.Nagle ktoś mnie przytulił i pocałował w czoło.Przybliżył swoje wargi do mojego ucha i szepnął:
-Kocham cię.Już zawsze chcę się przy tobie budzić,przytulać i całować.Chcę się z tobą ożenić i mieć dużo dzieci.Ale to tylko ty musisz się na to zgodzić.Szkoda że nie mam odwagi powiedzieć ci tego prosto w oczy.
Już wstał i szedł ku drzwi.
Ja tylko usiadłam i otworzyłam oczy
-Nie masz czego się obawiać bo mi osobiście bardzo się podoba twój plan na naszą przyszłość!
On tylko na mnie spojrzał.
-To ty nie spałaś ?-spytał ze śmiechem
-Niee.-przeciągnęłam ostatnią literkę
On położył się koło mnie
-Ty kłamczuszko.To co może przeprosisz mnie za podsłuchiwanie ?Ale oczywiście całusem...
Nic nie odpowiedziałam tylko zaczęłam go namiętnie całować.Usiadłam na niego okrakiem i dalej całowałam.
-Dobra koniec pieszczot trzeba śniadanie zrobić.-szepnęłam mu do uszka
Wstałam wzięłam ciuchy z szafki:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEijwuyeRFwPV-TEmdevJPajRDLU2i1DmzXv96XYkl0ZYUvZUgqqCv2P-8csOn50Q80axVNlQH8CjUyA8bt5J5Ytb-MZ1p_wwcRCbtOhdqhUSvENpQaLg0rFJ9cmHO5AMMRRzboxcGfoGCw/s1600/4.10082011.jpg
i szłam powoli do łazienki.
-To ma być taka kara nie?-krzyknął za mną a ja nic mu nie odpowiedziałam.
1godz. później już tylko sprzątaliśmy w kuchni po wojnie na mąkę.Nagle ktoś zapukał do drzwi i byli to Harry i Louis.Ale wstyd a ja jestem cała w mące.
-O cze....ść-powiedział Louis patrząc na mój wygląd.-Co ci się stało ?
-A tylko z Zaynem miałam małą walkę na mąkę.
Nagle ktoś stanął to był Zayn
-O hej co tam u was ?-powiedział.
-To wejdziecie?-zapytałam
Weszliśmy do salonu.
-Macie jakieś plany na dziś wieczór?-zapytał Louis
-Nie,a co ?
-To może chcecie pójść z nami do klubu?-zapytał Harry
-Jak myślisz ,kochanie ?-zapytał się mnie Zayn
-Dla mnie bomba!!!-krzyknęłam
-To pójdziemy z wami a o której ?
-O 19 jedziemy.
-Ok to przyjdziecie po nas ?
-dobra.To my się zbieramy.Siema
-Pa
-Narazie
Cały dzień gadaliśmy i opowiadaliśmy o sobie.Wybiła godzina 17 musieliśmy jakoś się przygotować więc poszliśmy się przebrać.Ja ubrałam to :
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1_xcV4ERcks3pkNFeDTrEx0qtnVI6-9ijFj-gh73Kgc2lAFAPNont9292bjKGeBb6iNjI7Xutu9GoXv7A8HJkIxxOZRpSLD8lijHmOEn2ZxbYMr1IsqoMX0712UmD15whv1wg36u9mk-Z/s320/gruszka-na-polmetku-s151216.jpg
Wyszłam z łazienki a tam stał Zayn dopiero teraz zauważyłam że mam tak bardzo seksownego chłopaka.
-ślicznie wyglądasz -rzekł mulat
-ty za to seksownie-odpowiedziałam również komplementem
Zeszliśmy wszyscy już byli.
-To co jedziemy ?-zapytał Liam
-Pewnie chodźcie.
jechaliśmy w dwóch samochodach.Ja z Zaynem w jednym a inni w drugim.
Całą drogę milczeliśmy.Po 30min. bawiliśmy się już.Tańczyłam i ktoś dotknął moich pleców.Odwróciłam się i zobaczyłam Suzy.
-Hej Meg może mnie przedstawisz?
-Zayn to jest Suzy,Suzy to jest Zayn mój chłopak-powiedziałam ze złością
-Hej miło mi-powiedział Zayn maślanymi oczami i wkurwiłam się że on na nią tak patrzy.
-Może zatańczysz?-zapytał się Suzy Zayn.
-No dobra.-powiedziała
Poszli na parkiet a ja poszłam do baru gdzie nikogo nie było i popłakałam się
-Co ci kochanie podać ?-zapytał się młody i przystojny barman podając mi chusteczkę
-wódkę z lodem poproszę,skarbie-odpowiedziałam z uśmiechem wzięłam chusteczkę i wytarłam łzy i spojrzałam na Zayna i Suzy jak się kleili do siebie aż rzygać mi się chcę.
-Proszę co twój chłopak ?-zapytał barman podając mi szklankę.
-Taa i chyba długo nim nie będzie.
-Co zerwiesz z nim ?
-Nie.Nie widzisz jak z nią tańczy i patrzy ?Na mnie nawet tak nie patrzył.a tak przy okazji to jestem Megan dla kupli Meg
-Tom
Nagle podszedł do mnie Justin Bieber.
-Wiem jak rozwiązać twój problem.
-Niby jak przystojniaczku-powiedziałam wybijając duszkiem wódkę.
-Mógłbym cię na jego oczach podrywać.
-Zrobił byś to dla mnie ?
-Oczywiście,wpadła na to moja dziewczyna Sel
Ona też do nas podeszła.
-Hej selena a ty Megan tak ?
-Meg dla was Meg.
-To zróbmy tak idź do waszego stolika jak on podejdzie do stolika to Jus podejdzie i zacznie ci prawić komplementy i poprosi do tańca.
-A ty nie będziesz zazdrosna ?
-Była bym gdybym nie widziała jak cierpisz przez tą łajzę.
-Ok to już idę.
Poszłam posiedziałam i widziałam że Zayn z Suzy przychodzą do stolika gadaliśmy 10 min. Aż w końcu Jus podszedł do nas
-Hej śliczna-powiedział a Zayn spojrzał z nienawiścią na niego
-HEj przystojniaczku-powiedziałam ze szczerym uśmiechu
-Może chcesz potańczyć z prawdziwym mężczyzną ?-zapytał patrząc na Zayna z obrzydzeniem A Zayn teraz popatrzył na niego a ja na niego.Zobaczyłam w jego oczach złość
-Pewnie przydało by się w końcu-powiedziałam patrząc z mulata z złością
Poszliśmy i była akurat wolna piosenka.
*Zayn*
Suzy poszła tańczyć sama a ja cały gotowałem się z zazdrości o Meg.
-Jak ona tak może?-powiedziałem do chłopaków
-A jak ty tak możesz ?-spytał Harry
-Co ja mogę?
-Obściskiwać się z tym plastikiem i zostawić ją a wiesz co ona przynajmniej robiła?
-No nie byłem zajęty Suzy
-No właśnie.A ona poszła do baru wzięła wódkę z lodem i płakała.Musi być w niezłym dołku skoro duszkiem wypiła swojego drinka.
JA na niego patrzyłem i nie wierzyłem w to co słyszę ? Meg płakała przeze mnie ?
Wróciła po 20 min Meg cała szczęśliwa i wtedy zrozumiałem że zrobiłem jej przykrość.
-Możemy pogadać?-zapytałem a ona tylko parschnęła
-Niestety ale musisz zadowolić się Suzy.-powiedziała obrażona i poszła do baru.Wróciła z wódką w ręku
-Nie powinnaś tyle pić.
-A ty nie powinieneś się wtrącać w nie swoje sprawy.
Po 2godz. była już kompletnie pijana
-Kochanie może już pójdziemy?
-Nie mów do mnie kochanie już nigdy nie będę twoja rozumiesz?!-krzyknęła
Podbiegła do nas Sel z tym Justinem.Selena przytuliła Meg
-Ciii kochanie , już jestem.Pamiętaj zawsze możesz na mnie liczyć.
JA wstałem i podszedłem do Justina
-Dlaczego kurwa tańczyłeś z moją dziewczyną?!-krzyknąłem
-A co ? Nie wystarczy że jej złamałeś serce ?A poza tym to udawaliśmy żebyś był o nią zazdrosny!!!
-Co?!
-Ona myślała że z nią zerwiesz i będziesz z tym plastikiem!!!
Przecież ja jej nigdy nie zostawię.
-Ale jak mogę ją zostawić skoro ja ją kocham oddał bym życie za nią!!!...........
*NASTĘPNEGO DNIA RANO*
Obudziłam się się w moim łóżku ale nie chciałam otwierać oczu.Nagle ktoś mnie przytulił i pocałował w czoło.Przybliżył swoje wargi do mojego ucha i szepnął:
-Kocham cię.Już zawsze chcę się przy tobie budzić,przytulać i całować.Chcę się z tobą ożenić i mieć dużo dzieci.Ale to tylko ty musisz się na to zgodzić.Szkoda że nie mam odwagi powiedzieć ci tego prosto w oczy.
Już wstał i szedł ku drzwi.
Ja tylko usiadłam i otworzyłam oczy
-Nie masz czego się obawiać bo mi osobiście bardzo się podoba twój plan na naszą przyszłość!
On tylko na mnie spojrzał.
-To ty nie spałaś ?-spytał ze śmiechem
-Niee.-przeciągnęłam ostatnią literkę
On położył się koło mnie
-Ty kłamczuszko.To co może przeprosisz mnie za podsłuchiwanie ?Ale oczywiście całusem...
Nic nie odpowiedziałam tylko zaczęłam go namiętnie całować.Usiadłam na niego okrakiem i dalej całowałam.
-Dobra koniec pieszczot trzeba śniadanie zrobić.-szepnęłam mu do uszka
Wstałam wzięłam ciuchy z szafki:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEijwuyeRFwPV-TEmdevJPajRDLU2i1DmzXv96XYkl0ZYUvZUgqqCv2P-8csOn50Q80axVNlQH8CjUyA8bt5J5Ytb-MZ1p_wwcRCbtOhdqhUSvENpQaLg0rFJ9cmHO5AMMRRzboxcGfoGCw/s1600/4.10082011.jpg
i szłam powoli do łazienki.
-To ma być taka kara nie?-krzyknął za mną a ja nic mu nie odpowiedziałam.
1godz. później już tylko sprzątaliśmy w kuchni po wojnie na mąkę.Nagle ktoś zapukał do drzwi i byli to Harry i Louis.Ale wstyd a ja jestem cała w mące.
-O cze....ść-powiedział Louis patrząc na mój wygląd.-Co ci się stało ?
-A tylko z Zaynem miałam małą walkę na mąkę.
Nagle ktoś stanął to był Zayn
-O hej co tam u was ?-powiedział.
-To wejdziecie?-zapytałam
Weszliśmy do salonu.
-Macie jakieś plany na dziś wieczór?-zapytał Louis
-Nie,a co ?
-To może chcecie pójść z nami do klubu?-zapytał Harry
-Jak myślisz ,kochanie ?-zapytał się mnie Zayn
-Dla mnie bomba!!!-krzyknęłam
-To pójdziemy z wami a o której ?
-O 19 jedziemy.
-Ok to przyjdziecie po nas ?
-dobra.To my się zbieramy.Siema
-Pa
-Narazie
Cały dzień gadaliśmy i opowiadaliśmy o sobie.Wybiła godzina 17 musieliśmy jakoś się przygotować więc poszliśmy się przebrać.Ja ubrałam to :
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1_xcV4ERcks3pkNFeDTrEx0qtnVI6-9ijFj-gh73Kgc2lAFAPNont9292bjKGeBb6iNjI7Xutu9GoXv7A8HJkIxxOZRpSLD8lijHmOEn2ZxbYMr1IsqoMX0712UmD15whv1wg36u9mk-Z/s320/gruszka-na-polmetku-s151216.jpg
Wyszłam z łazienki a tam stał Zayn dopiero teraz zauważyłam że mam tak bardzo seksownego chłopaka.
-ślicznie wyglądasz -rzekł mulat
-ty za to seksownie-odpowiedziałam również komplementem
Zeszliśmy wszyscy już byli.
-To co jedziemy ?-zapytał Liam
-Pewnie chodźcie.
jechaliśmy w dwóch samochodach.Ja z Zaynem w jednym a inni w drugim.
Całą drogę milczeliśmy.Po 30min. bawiliśmy się już.Tańczyłam i ktoś dotknął moich pleców.Odwróciłam się i zobaczyłam Suzy.
-Hej Meg może mnie przedstawisz?
-Zayn to jest Suzy,Suzy to jest Zayn mój chłopak-powiedziałam ze złością
-Hej miło mi-powiedział Zayn maślanymi oczami i wkurwiłam się że on na nią tak patrzy.
-Może zatańczysz?-zapytał się Suzy Zayn.
-No dobra.-powiedziała
Poszli na parkiet a ja poszłam do baru gdzie nikogo nie było i popłakałam się
-Co ci kochanie podać ?-zapytał się młody i przystojny barman podając mi chusteczkę
-wódkę z lodem poproszę,skarbie-odpowiedziałam z uśmiechem wzięłam chusteczkę i wytarłam łzy i spojrzałam na Zayna i Suzy jak się kleili do siebie aż rzygać mi się chcę.
-Proszę co twój chłopak ?-zapytał barman podając mi szklankę.
-Taa i chyba długo nim nie będzie.
-Co zerwiesz z nim ?
-Nie.Nie widzisz jak z nią tańczy i patrzy ?Na mnie nawet tak nie patrzył.a tak przy okazji to jestem Megan dla kupli Meg
-Tom
Nagle podszedł do mnie Justin Bieber.
-Wiem jak rozwiązać twój problem.
-Niby jak przystojniaczku-powiedziałam wybijając duszkiem wódkę.
-Mógłbym cię na jego oczach podrywać.
-Zrobił byś to dla mnie ?
-Oczywiście,wpadła na to moja dziewczyna Sel
Ona też do nas podeszła.
-Hej selena a ty Megan tak ?
-Meg dla was Meg.
-To zróbmy tak idź do waszego stolika jak on podejdzie do stolika to Jus podejdzie i zacznie ci prawić komplementy i poprosi do tańca.
-A ty nie będziesz zazdrosna ?
-Była bym gdybym nie widziała jak cierpisz przez tą łajzę.
-Ok to już idę.
Poszłam posiedziałam i widziałam że Zayn z Suzy przychodzą do stolika gadaliśmy 10 min. Aż w końcu Jus podszedł do nas
-Hej śliczna-powiedział a Zayn spojrzał z nienawiścią na niego
-HEj przystojniaczku-powiedziałam ze szczerym uśmiechu
-Może chcesz potańczyć z prawdziwym mężczyzną ?-zapytał patrząc na Zayna z obrzydzeniem A Zayn teraz popatrzył na niego a ja na niego.Zobaczyłam w jego oczach złość
-Pewnie przydało by się w końcu-powiedziałam patrząc z mulata z złością
Poszliśmy i była akurat wolna piosenka.
*Zayn*
Suzy poszła tańczyć sama a ja cały gotowałem się z zazdrości o Meg.
-Jak ona tak może?-powiedziałem do chłopaków
-A jak ty tak możesz ?-spytał Harry
-Co ja mogę?
-Obściskiwać się z tym plastikiem i zostawić ją a wiesz co ona przynajmniej robiła?
-No nie byłem zajęty Suzy
-No właśnie.A ona poszła do baru wzięła wódkę z lodem i płakała.Musi być w niezłym dołku skoro duszkiem wypiła swojego drinka.
JA na niego patrzyłem i nie wierzyłem w to co słyszę ? Meg płakała przeze mnie ?
Wróciła po 20 min Meg cała szczęśliwa i wtedy zrozumiałem że zrobiłem jej przykrość.
-Możemy pogadać?-zapytałem a ona tylko parschnęła
-Niestety ale musisz zadowolić się Suzy.-powiedziała obrażona i poszła do baru.Wróciła z wódką w ręku
-Nie powinnaś tyle pić.
-A ty nie powinieneś się wtrącać w nie swoje sprawy.
Po 2godz. była już kompletnie pijana
-Kochanie może już pójdziemy?
-Nie mów do mnie kochanie już nigdy nie będę twoja rozumiesz?!-krzyknęła
Podbiegła do nas Sel z tym Justinem.Selena przytuliła Meg
-Ciii kochanie , już jestem.Pamiętaj zawsze możesz na mnie liczyć.
JA wstałem i podszedłem do Justina
-Dlaczego kurwa tańczyłeś z moją dziewczyną?!-krzyknąłem
-A co ? Nie wystarczy że jej złamałeś serce ?A poza tym to udawaliśmy żebyś był o nią zazdrosny!!!
-Co?!
-Ona myślała że z nią zerwiesz i będziesz z tym plastikiem!!!
Przecież ja jej nigdy nie zostawię.
-Ale jak mogę ją zostawić skoro ja ją kocham oddał bym życie za nią!!!...........
poniedziałek, 7 maja 2012
-Nie mogłeś wpaść na lepszy pomysł.Ale już od dzisiaj to się liczy.
-dobrze tylko musimy poczekać na...-i tu wpada reszta zespołu-dobra już nie musimy na nich czekać.-uśmiechnął się
-O Zayn pierwszy dzień w szkole a ty już wyrywasz taką laskę.-powiedział Harry ze śmiechem.
-Ej ona nie jest żadną laską tylko kochaną dziewczyną-i tu mnie pocałował w końcik ust a ja się tylko zarumieniłam.
-A muszę wam oznajmić że nie będzie mnie tydzień.-powiedział Zayn patrząc mi w oczy ciekawe czy zobaczył tam moją miłość którą darzę go z całych sił.
-Jak to ale mamy w tym tygodniu trzy wywiady!-zaczął bulwersować Liam
-Ja mam ważniejsze sprawy niż jakieś wywiady!-krzyknął Zayn
-To może powiesz nam przy najmniej gdzie będziesz ?-powiedział wkurzony Harry
-U Meg, nikogo u niej nie będzie więc dotrzymam jej towarzystwa
a ona mieszka dwa domy dalej więc widzicie jakiś problem ?bo ja nie.-powiedział po czym dodał-Idę się spakować
Poszedł do łazienki a ja zostałam sama z zespołem
-Więc masz rodzeństwo ?-zapytał Lou
-No siostrę ma 17lat i ma totalnego bzika na punkcie marchewek-jak to mówiłam Louisowi powiększyły się oczy.
I tak gadaliśmy jeszcze kilka minut.Wyszedł Zayn.
-Dobra możemy już iść-rzucił do mnie i jak Harry chciał mi pomóc wstać z łóżka on podbiegł i sam pomógł mi
-Nie przyklejaj się tak do niej bo oberwiesz-powiedział Zayn
-Ho ho ale ci ta Meg zakręciła się w głowie i coś tak myślę że nigdy nie wyjdzie.-rzucił Harry
Poszliśmy do mojego domu i Zayn zaproponował mi obejrzenie filmu
-To może horror?jak będziesz się bała przytulisz się do mnie-powiedział to z tajemniczym uśmieszkiem na twarzy.Wybraliśmy "Koszmar z ulicy wiązów"
Często się bałam więc byłam przez cały czas przytulona do mulata.Jakie on miał boskie perfumy.Jak się skończył patrzeliśmy sobie w oczy nasze głowy zaczęły się przybliżać ku sobie i w końcu się pocałowaliśmy.Pocałunek był długi i namiętny.Nasze języki tańczyły ze sobą jakby były stwożone tylko dla siebie.jak się oderwaliśmy od siebie to Zayn zaczął mówić
-Wiem że znamy się jeden dzień ale ja się chyba w tobie zakochałem.Jesteś wyjątkowa.Megan kocham cię.Chcesz być moją dziewczyną?
Zamurowało mnie że taki wspaniały chłopak chce ze mną chodzić
-Tak chcę
On się tylko uśmiechnął i mnie mocno pocałował.....
1rozdział :*
To był przecież Zayn Malik a koło niego stał Harry Styles,Liam Payne,Niall Horan.
-O dzień dobry chłopcy.Niestety będziecie siedzieć osobno ponieważ nie ma miejsc.
-To nie ma znaczenia.-odezwał się Zayn.
-To ty Zayn idź usiądź do....-mówiła nauczycielka i rozglądając się po sali
Ja tylko się modliłam żeby pani posadziła go ze mną.
-Ooo idź usiądź do Megan-oznajmiła pokazując na mnie palcem.
Widziałam z jaką gracją idzie przez całą salę.Usiadł
-Cześć,jestem Zayn-powiedział podając mi rękę.
-Hej a ja Megan dla przyjaciół Meg.-uścisnęłam jego rękę i przeszedł mnie dreszcz.On nie puszczając mojej ręki patrzył mi głęboko w oczy.Siedzieliśmy tak z jakieś 10 min.
-Zayn!!!-krzyknęła pani
-Słucham ?-powiedział nadal patrząc mi w oczy a ja utopiłam się w jego oczach
-U nas w szkole jest nie dozwolone podrywanie uczennic i kara jest odpowiedź przy tablicy i tobie teraz nie zmienię się teraz.Więc proszę do tablicy.
Zobaczyłam w jego oczach strach (W połowie wypowiedzi nauczycielki przerwaliśmy nasze "tonięcie" w swoich oczach)On już powoli wstawał ale ja szybciej podniosłam się z krzesła
-Prze pani...
-Tak Megan ?
-To nie Zayn mnie podrywał....tylko...-głośno przełknęłam ślinę-tylko ja....jego.Więc proszę o sprawiedliwość i żebym to ja była pytana.
-Oj Megan nie znałam cię z tej strony.Ale skoro to ty podrywałaś Zayna to proszę do tablicy.
Znałam ponad połowę pytań.
-Dobrze wracaj do ławki.Dostajesz dwójkę.
Wróciłam spakowałam rzeczy uśmiechnęłam się do Zayna i podeszłam do pani
-Proszę pani jest mi słabo.Mogę iść do pielęgniarki?
-Tak ale kto z tobą pójdzie?
-Ja chętnie pójdę-powiedział Zayn
-Dobrze tylko uważaj na nią.
-Dobrze
Spakował rzeczy i wyszliśmy.
-Naprawdę jest ci słabo?-zapytał w połowie drogi
-Nie,tylko nie chcę siedzieć tutaj.Tylko jest problem że będę musiała kogoś znaleźć by poszedł ze mną bo sama nie będę mogła wyjść.
-Ja mogę.
-Naprawdę?Jesteś kochany-pocałowałam go w policzek
Weszłam do pielęgniarki ta mi wypisała druczek gdzie mam zanieść do wychowawczyni i mogę z Zaynem iść do domu.Chodziliśmy wszędzie i poszliśmy na lody.Usiadłam z nim na ławce.
-Dlaczego upokorzyłaś się przed całą klasą?Z jakiego powodu?
-Słuchaj ja nie mam dużo przyjaciół a jak zobaczyłam cię te twoje oczy są takie magiczne.Uznałam że mogę cię nazwać przyjacielem.A dla przyjaciół jestem w stanie oddać życie.
-Naprawdę?Ja też cię uważam za najlepszego przyjaciela.Mam takie pytanie.
-Jakie?
-Masz chłopaka?
Zaniemówiłam i się uśmiechnęłam
-Nie.I powiem ci coś w tajemnicy nigdy jeszcze nie miałam chłopaka.
-Serio?Taka piękna dziewczyna i nie miała chłopaka?
-Nie,chyba dlatego że teraz podoba mi się znajomy a tak właściwie najlepszy przyjaciel.
-Aaa.To życzę wam szczęścia.
-Wiesz muszę ci coś wyznać.To ty jesteś tym znajomym.
-Serio?Jejku tak się cieszę bo ty też mi się bardzo podobasz.
-Wiesz może opowiesz mi coś o sobie a ja później.
Opowiadał mi bardzo długo i chyba zakochałam się w nim.
-To teraz ty coś opowiedz o sobie.
-Okej to tak mam 16 lat mam starszą siostrę...-nie dokończyłam bo mi przerwał
-To może chcesz przyjść do mnie i wtedy porozmawiamy?
-Dobra.-I się uśmiechnęłam
Szliśmy
-Mogę cię objąć?-zapytał
-Pewnie
Objął mnie a ja jego.Nagle zobaczyliśmy że ktoś nam robi zdjęcia.Ja chciałam cofnąć rękę ale Zayn mnie powstrzymał.
-Nie obchodzi mnie co piszą w gazetach.Dla mnie jest ważne teraz.-powiedział uśmiechając się do mnie.
Byliśmy już pod domem One Direction.Była to ogromna Villa.
-Wow ale duży dom.
-Wydaje się.
Weszliśmy i skierowaliśmy się do kuchni (A zapomniałam napisać że Oni niedawno przeprowadzili się dwa domy dalej ode mnie)
-Kawy,herbaty?-zapytał się
-A masz coś mocniejszego?
-Piwo
-A mogę?-zapytałam z zadziornym uśmieszkiem
-A masz skończone 18 lat ?-zapytał się schylając.jego twarz dzieliła się kilkoma milimetrami od mojej.
-Nie ale z tego co ja wiem ty też nie.Więc na co mogę liczyć z twojej strony?-zapytałam uśmiechając się
-Na to.-schylił się bardziej i musnął swoimi wargami moje pocałunek stawał się coraz głębszy.On mnie objął a ja wplotłam dłoń w jego włosy.Oderwaliśmy od siebie usta i mieliśmy przyśpieszony oddech.
-To co ?opowiesz mi coś o sobie?
-Pewnie.
-Wolisz tu czy u mnie w pokoju ?
-U ciebie w pokoju
Wziął dwa piwa otwieracz i poszliśmy do pokoju.W pokoju panował bałagan ale ten bałagan miał w sobie coś takiego wyjątkowego.
-przepraszam za bałagan ale nie spodziewałem się wyjątkowego gościa.
-Jestem wyjątkowa?
-Oczywiście że tak
-Mam siostrę o rok starszą.Jesteśmy bardzo zżyte ze sobą...-i tak zaczęłam opowiadać o swoim życiu w pewnym momencie zeszłam na temat rodziców.
-Rodziców nigdy w domu nie ma.Zostawiają pieniądze a wtedy Monica wyjeżdża i ja zostaję sama...-i w tym momencie się rozpłakałam.
-Nie płacz,ile Monic nie będzie ?-powiedział przytulając mnie
-Tydzień
-Mam pomysł oczywiście jak się zgodzisz.Może bym ci potowarzyszył podczas tego tygodnia ?-mnie zamurowało on chce do mnie się wprowadzić na tydzień?
-Nie mogłeś wpaść na lepszy pomysł.Ale już od dzisiaj to się liczy.
niedziela, 6 maja 2012
Wstęp:*
"Byłam na plaży z Zaynem Malikiem.Jego twarz była bliżej mojej już dzieliła nas tylko kilka milimetrów..."
Nagle coś wyrwało mnie z mojego pięknego snu.To był budzik.Czułam że dziś coś w szkole się stanie dobrego.Wstałam poszłam do łazienki ubrałam się w to:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWS1BnqE8ZAvOYQwQLT7N74I9iFXpKwi6UdPBaO5Y4cOvsy5ktygvMUM0GHbv46JwxLJ0id24jfb4xeEqKVr2rTMsII49YOwpLHQOUNhObngNk_mtlkyM6Pwk5r0JN02Vp-kE4TtbfYYk/s1600/zestaw5.JPG
Lekko umalowałam i spięłam włosy w niedbałego koka.
Zeszłam do kuchni i była karteczka że rodzice wyjechali na kilka tygodni a Monica pojechała z kumpelami na tydzień do mazur i że pieniądze są w szafce.Zjadłam dwie kanapki i zaczęłam biec do szkoły.Bella poszła szybciej ponieważ musiała iść do dyrektorki w jakiejś sprawie.
Zdążyłam na lekcję.Siedziałam i nagle wchodzą czterech przystojnych chłopaków ale jeden przykuł moją uwagę o boże to przecież....
Nagle coś wyrwało mnie z mojego pięknego snu.To był budzik.Czułam że dziś coś w szkole się stanie dobrego.Wstałam poszłam do łazienki ubrałam się w to:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWS1BnqE8ZAvOYQwQLT7N74I9iFXpKwi6UdPBaO5Y4cOvsy5ktygvMUM0GHbv46JwxLJ0id24jfb4xeEqKVr2rTMsII49YOwpLHQOUNhObngNk_mtlkyM6Pwk5r0JN02Vp-kE4TtbfYYk/s1600/zestaw5.JPG
Lekko umalowałam i spięłam włosy w niedbałego koka.
Zeszłam do kuchni i była karteczka że rodzice wyjechali na kilka tygodni a Monica pojechała z kumpelami na tydzień do mazur i że pieniądze są w szafce.Zjadłam dwie kanapki i zaczęłam biec do szkoły.Bella poszła szybciej ponieważ musiała iść do dyrektorki w jakiejś sprawie.
Zdążyłam na lekcję.Siedziałam i nagle wchodzą czterech przystojnych chłopaków ale jeden przykuł moją uwagę o boże to przecież....
Bohaterowie:*
Megan -Ma 16 lat.Uwielbia zespół One Direction.Wymarzony chłopak dla niej to Zayn Malik.Jest zabawna,miła,czasami bywa bezczelna,ale jest czuła,cierpliwa,nieśmiała oraz sympatyczna .Nienawidzi szkolnego plastika Suzy.Ma siostrę Monicę.Z siostrą bardzo się kochają.Nie przeszkadza jej że rodzice rzadko bywają w domu.Ma przyjaciółkę Bellę.
Monica-Ma 17 lat.Z siostrą mają takie same charaktery.Również uwielbia zespół One Direction .Uwielbia Louisa.Ona jest bardziej spontaniczna.To jest typowa flirciara.Uważa że przestanie podrywać chłopaków jak spotka Louisa.A i uwielbia marchewki
Bella-Wrażliwa,czuła,spokojna,jest mądra.Uwielbia tańczyć.Zabawna,zgrabna,sympatyczna.
Słodka,skromna.Przyjaźni się z Megan i jej siostrą.Tak samo nie znosi Suzy.Uwielbia Nialla Horana.
Suzy-Szkolny plastik.Oschła,bezczelna,rozpieszczona,bogata,stuknięta,zapatrzona w sobie laleczka.Ma brata Arona.
Aron-Brat Suzy.Jest taki sam jak jego siostra.Nienawidzi One Direction.Czasami go wkurza siostra
Zayn Malik-Nieziemsko przystojny chłopak.Jest czuły,kochliwy,zabawny,lubi dobrze wyglądać.Nie wierzy w miłość ale jak zobaczy Megan to zmieni swoje zdanie....
Harry Styles-Podrywacz.A po za tym chyba go dobrze znacie no nie ?
Louis Tomlinson-Uwielbia marchewki.Jeszcze szuka tej swojej jedynej.Lubi paski.Jest najstarszym dzieckiem w zespole.
Liam Payne-Uroczy chłopak.MA piękną dziewczynę Daniell.Jest "tatusiem" w zespole ale potrafi być zabawny i wyluzowany
Niall Horan-Farbowany blondasek.Szuka dziewczyny ale nie na przymus.Lubi dużo zjeść.Jego dziewczyna powinna być brunetką.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
.jpg)

.jpg)

.jpg)


