czwartek, 10 maja 2012

rozdział 3

On się tylko uśmiechnął i mnie mocno pocałował
*NASTĘPNEGO DNIA RANO*
Obudziłam się się w moim łóżku ale nie chciałam otwierać oczu.Nagle ktoś mnie przytulił i pocałował w czoło.Przybliżył swoje wargi do mojego ucha i szepnął:
-Kocham cię.Już zawsze chcę się przy tobie budzić,przytulać i całować.Chcę się z tobą ożenić i mieć dużo dzieci.Ale to tylko ty musisz się na to zgodzić.Szkoda że nie mam odwagi powiedzieć ci tego prosto w oczy.
Już wstał i szedł ku drzwi.
Ja tylko usiadłam i otworzyłam oczy
-Nie masz czego się obawiać bo mi osobiście bardzo się podoba twój plan na naszą przyszłość!
On tylko na mnie spojrzał.
-To ty nie spałaś ?-spytał ze śmiechem
-Niee.-przeciągnęłam ostatnią literkę
On położył się koło mnie 
-Ty kłamczuszko.To co może przeprosisz mnie za podsłuchiwanie ?Ale oczywiście całusem...
Nic nie odpowiedziałam tylko zaczęłam go namiętnie całować.Usiadłam na niego okrakiem i dalej całowałam.
-Dobra koniec pieszczot trzeba śniadanie zrobić.-szepnęłam mu do uszka
Wstałam wzięłam ciuchy z szafki:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEijwuyeRFwPV-TEmdevJPajRDLU2i1DmzXv96XYkl0ZYUvZUgqqCv2P-8csOn50Q80axVNlQH8CjUyA8bt5J5Ytb-MZ1p_wwcRCbtOhdqhUSvENpQaLg0rFJ9cmHO5AMMRRzboxcGfoGCw/s1600/4.10082011.jpg
i szłam powoli do łazienki.
-To ma być taka kara nie?-krzyknął za mną a ja nic mu nie odpowiedziałam.
1godz. później już tylko sprzątaliśmy w kuchni po wojnie na mąkę.Nagle ktoś zapukał do drzwi i byli to Harry i Louis.Ale wstyd a ja jestem cała w mące.
-O cze....ść-powiedział Louis patrząc na mój wygląd.-Co ci się stało ?
-A tylko z Zaynem miałam małą walkę na mąkę.
Nagle ktoś stanął to był Zayn
-O hej co tam u was ?-powiedział.
-To wejdziecie?-zapytałam 
Weszliśmy do salonu.
-Macie jakieś plany na dziś wieczór?-zapytał Louis
-Nie,a co ?
-To może chcecie pójść z nami do klubu?-zapytał Harry
-Jak myślisz ,kochanie ?-zapytał się mnie Zayn
-Dla mnie bomba!!!-krzyknęłam
-To pójdziemy z wami a o której ?
-O 19 jedziemy.
-Ok to przyjdziecie po nas ?
-dobra.To my się zbieramy.Siema
-Pa
-Narazie
Cały dzień gadaliśmy i opowiadaliśmy o sobie.Wybiła godzina 17 musieliśmy jakoś się przygotować więc poszliśmy się przebrać.Ja ubrałam to :
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1_xcV4ERcks3pkNFeDTrEx0qtnVI6-9ijFj-gh73Kgc2lAFAPNont9292bjKGeBb6iNjI7Xutu9GoXv7A8HJkIxxOZRpSLD8lijHmOEn2ZxbYMr1IsqoMX0712UmD15whv1wg36u9mk-Z/s320/gruszka-na-polmetku-s151216.jpg
Wyszłam z łazienki a tam stał Zayn dopiero teraz zauważyłam że mam tak bardzo seksownego chłopaka.
-ślicznie wyglądasz -rzekł mulat
-ty za to seksownie-odpowiedziałam również komplementem 
Zeszliśmy wszyscy już byli.
-To co jedziemy ?-zapytał Liam
-Pewnie chodźcie.
jechaliśmy w dwóch samochodach.Ja z Zaynem w jednym a inni w drugim.
Całą drogę milczeliśmy.Po 30min. bawiliśmy się już.Tańczyłam i ktoś dotknął moich pleców.Odwróciłam się i zobaczyłam Suzy.
-Hej Meg może mnie przedstawisz?
-Zayn to jest Suzy,Suzy to jest Zayn mój chłopak-powiedziałam ze złością 
-Hej miło mi-powiedział Zayn maślanymi oczami i wkurwiłam się że on na nią tak patrzy.
-Może zatańczysz?-zapytał się Suzy Zayn.
-No dobra.-powiedziała 
Poszli na parkiet a ja poszłam do baru gdzie nikogo nie było i popłakałam się
-Co ci kochanie podać ?-zapytał się młody i przystojny barman podając mi chusteczkę
-wódkę z lodem poproszę,skarbie-odpowiedziałam z uśmiechem wzięłam chusteczkę i wytarłam łzy i spojrzałam na Zayna i Suzy jak się kleili do siebie aż rzygać mi się chcę.
-Proszę co twój chłopak ?-zapytał barman podając mi szklankę.
-Taa i chyba długo nim nie będzie.
-Co zerwiesz z nim ?
-Nie.Nie widzisz jak z nią tańczy i patrzy ?Na mnie nawet tak nie patrzył.a tak przy okazji to jestem Megan dla kupli Meg
-Tom
Nagle podszedł do mnie Justin Bieber.
-Wiem jak rozwiązać twój problem.
-Niby jak przystojniaczku-powiedziałam wybijając duszkiem wódkę.
-Mógłbym cię na jego oczach podrywać.
-Zrobił byś to dla mnie ?
-Oczywiście,wpadła na to moja dziewczyna Sel
Ona też do nas podeszła.
-Hej selena a ty Megan tak ?
-Meg dla was Meg.
-To zróbmy tak idź do waszego stolika jak on podejdzie do stolika to Jus podejdzie i zacznie ci prawić komplementy i poprosi do tańca.
-A ty nie będziesz zazdrosna ?
-Była bym gdybym nie widziała jak cierpisz przez tą łajzę.
-Ok to już idę.
Poszłam posiedziałam i widziałam że Zayn z Suzy przychodzą do stolika gadaliśmy 10 min. Aż w końcu Jus podszedł do nas 
-Hej śliczna-powiedział a Zayn spojrzał z nienawiścią na niego
-HEj przystojniaczku-powiedziałam ze szczerym uśmiechu
-Może chcesz potańczyć z prawdziwym mężczyzną ?-zapytał patrząc na Zayna z obrzydzeniem A Zayn teraz popatrzył na niego a ja na niego.Zobaczyłam w jego oczach złość
-Pewnie przydało by się w końcu-powiedziałam patrząc z mulata z złością
Poszliśmy i była akurat wolna piosenka.


*Zayn*
Suzy poszła tańczyć sama a ja cały gotowałem się z zazdrości o Meg.
-Jak ona tak może?-powiedziałem do chłopaków 
-A jak ty tak możesz ?-spytał Harry
-Co ja mogę?
-Obściskiwać się z tym plastikiem i zostawić ją a wiesz co ona przynajmniej robiła?
-No nie byłem zajęty Suzy
-No właśnie.A ona poszła do baru wzięła wódkę z lodem i płakała.Musi być w niezłym dołku skoro duszkiem wypiła swojego drinka.
JA na niego patrzyłem i nie wierzyłem w to co słyszę ? Meg płakała przeze mnie ?
Wróciła po 20 min Meg cała szczęśliwa i wtedy zrozumiałem że zrobiłem jej przykrość.
-Możemy pogadać?-zapytałem a ona tylko parschnęła 
-Niestety ale musisz zadowolić się Suzy.-powiedziała obrażona i poszła do baru.Wróciła z     wódką w ręku
-Nie powinnaś tyle pić.
-A ty nie powinieneś się wtrącać w nie swoje sprawy.
Po 2godz. była już kompletnie pijana
-Kochanie może już pójdziemy?
-Nie mów do mnie kochanie już nigdy nie będę twoja rozumiesz?!-krzyknęła 
Podbiegła do nas Sel z tym Justinem.Selena przytuliła Meg
-Ciii kochanie , już jestem.Pamiętaj zawsze możesz na mnie liczyć.
JA wstałem i podszedłem do Justina
-Dlaczego kurwa tańczyłeś z moją dziewczyną?!-krzyknąłem 
-A co ? Nie wystarczy że jej złamałeś serce ?A poza tym to udawaliśmy żebyś był o nią zazdrosny!!!
-Co?!
-Ona myślała że z nią zerwiesz i będziesz z tym plastikiem!!!
Przecież ja jej nigdy nie zostawię.
-Ale jak mogę ją zostawić skoro ja ją kocham oddał bym życie za nią!!!........... 

2 komentarze: