Później już zasnęłam......
Rano obudziłam się ze strasznym kacem.Nic nie pamiętałam ale przykuło mnie uwagę że ja byłam w samej bieliźnie a Zayn był tylko w bokserkach a co jeśli ja się z nim przespałam ?! Uzna mnie za jaką łatwą laskę ?! O boże a najgorsze jest to że ja nic nie pamiętam od kąt zaczęliśmy grać w butelkę.Moje przemyślenia przerwał przyglądający mi się Zayn.
-Jak się spało kochanie?-zapytał zadowolony a ja o mało co nie spadłam z łóżka.
-Dobrze...Zayn?-zapytałam nieśmiało
-Tak słonko?
-Czy my uprawialiśmy seks ?-rzuciłam prosto z mostu
-A czyli o to ci chodzi ? To odpowiem ci szczerze : Nie-powiedział a ja odetchnęłam z ulgą.
Nie chodzi o to że ja nie chcę tego z Zaynem tylko byliśmy pijani więc mogłam zajść w ciąże a tego jeszcze nie chcę.
-To czemu jestem w samej bieliźnie ?-zapytałam okrywając się jeszcze bardziej prześcieradłem (Nie mieliśmy kołdry bo było za gorącą :D)
-Byłaś normalnie w piżamie ale w nocy było ci za gorąco więc rozebrałaś się i mi ściągnęłaś spodnie w których spałem
Jak on to mówił nie mogłam w to uwierzyć. Ja rozebrałam Zayna ?!Aż mi się wierzyć nie chcę.Dobra poszłam do łazienki się ogarnąć.
Razem z Zaynem zeszliśmy na dół i o dziwo było ładnie posprzątane a chłopcy jedli śniadania.
-Witam nasze gołąbeczki!-powiedział z uśmiechem Lou.
Harry podszedł do mnie z nową patelnią w czapce kucharza (Skąd on ją wziął?) i fartuchem ubrał się w to i machając patelnią zaczął na mnie krzyczeć
-Siostrzyczko ile razy mam ci powtarzać że po pierwsze nie uprawia się seksu jak masz gości w domu po drugie że nie uprawia się seksu po pijaku po trzecie nie uprawia się seksu bez zabezpieczenia a znając pana Malika to zapomniał o prezerwatywach.
Mówiąc to cały czas wymachiwał mi patelnią przed twarzą
-A po czwarte czemu od razu myślisz o tym że uprawialiśmy seks ?-powiedziałam poważnie
-Bo wczoraj tak lizaliście się na kanapie że myślałem że prze ruchacie się na kanapie i na naszych oczach a jak jeszcze zaciągnęłaś go do góry do pokoju to co innego mogliście robić ? -powiedział nakładając nam naleśniki
-Po pierwsze to nie twoja sprawa czy spałam z Zaynem czy nie rozumiesz ?!
a po drugie co ty tak wypytujesz o to co ? może chcesz wiedzieć jaki jest co ?! bo nie wiesz jak zacząć z dziewczyną co !? to weź od niego korki a nie wpierdalasz się w nasze intymne sprawy.-powiedziałam podniesionym głosem a w tej chwili weszła Monica i Bella do kuchni
-Oho czy pan Harry Styles wtykał nos w intymne sprawy Megan ? Od razu ci mówię jak jeszcze raz tak postąpisz nie wiem co ona ci zrobi a uwierz jest do wszystkiego zdolna.-powiedziała to Monica ze śmiechem
Po zjedzeniu śniadania poszłam z Zaynem na spacer.Szliśmy tak milcząc ale spoglądając na siebie.Usiedliśmy na ławkę
-Przepraszam cię za to jak naskoczyłam dzisiaj na Harrego po prostu nie lubię takiego zachowania-zaczęłam się tłumaczyć myśląc że się obraził
-Ale przecież dobrze zrobiłaś ktoś musiał mu to w końcu oznajmić mnie też to wkurzało.
Przytulił mnie i zaczął mnie całować po szyi.Zaczęłam go pragnąć
-Zayn ?-szepnęłam mu w ucho
-Tak kochanie ?-powiedział cichutko
-Ja...ja....cię....ja cię....pragnę-szepnęłam mu w uszko
On mi spojrzał w oczy i spoważniał
-Kochanie,wiedz że ja nie chcę cię do niczego zmuszać.Ja po prostu chcę byś była szczęśliwa i niczego nie żałowała.
Dotknęłam dłonią jego policzek i spojrzałam głęboko w oczy.
-Zayn ale ja naprawdę chcę tego.-powiedziałam po czym pocałowałam go najczulej jak potrafiłam.
-Chodźmy na lody.-powiedziałam i zobaczyłam jak jest jeszcze szczęśliwszy
Po drodze była akurat budka z lodami.
Ja wzięłam czekoladowe a Zayn śmietankowe.
-Ej a może ja zjem pół moich lodów i ty swoich i wtedy zamienimy się co ?
wpadł na pomysł Zayn.Oczywiście zgodziłam się już się zamieniliśmy lodami.Szliśmy,szliśmy i aż doszliśmy pod taki duży dom.
-Co to za dom ?-zapytałam
-Dom moich rodziców chcę ci ich przedstawić.Chcesz teraz iść czy jutro ?
-Zayn...ja...jutro chcę bo dzisiaj jestem ubrana tylko w dresy a tak to jutro się jakoś przygotuję.
-Oj nie przesadzaj.No choć oni już na nas czekają.
Już ruszyłam ale coś mnie zatrzymało
-Zayn a jak twoja rodzina mnie nie polubi ?-powiedziałam z łzami w oczach.Zayn zauważył moje łzy bo mnie mocno objął.
-Kocham cię i nigdy to się nie zmieni a i pamiętaj że moja rodzina pokocha cię od pierwszego wejrzenia tak jak ja to zrobiłem.
-Słodki jesteś.-pocałowałam go.
Zayn zapukał do drzwi i otworzyła mu młodsza dziewczynka
-Zayn!!!-krzyknęła i rzuciła się na Zayna.
-Hej Waliya!!!-krzyknął Zayn obejmując ją
Weszliśmy na korytarz i tam stała już cała rodzina Zayna
-Cześć rodzinko-powiedział tuląc ich po kolei
-Cześć kochanie.-powiedziała matka-wejdźcie
Weszliśmy do salonu.Ja z Zaynem uśiadłam na kanapie dwuosobowej
-Mamo,tato,siostry chcę wam kogoś przedstawić-objął mnie ramieniem i pocałował w policzek-To jest miłość mojego życia Megan Carter-i tu mnie pocałował czule w usta.....
-Byłaś normalnie w piżamie ale w nocy było ci za gorąco więc rozebrałaś się i mi ściągnęłaś spodnie w których spałem
Jak on to mówił nie mogłam w to uwierzyć. Ja rozebrałam Zayna ?!Aż mi się wierzyć nie chcę.Dobra poszłam do łazienki się ogarnąć.
Razem z Zaynem zeszliśmy na dół i o dziwo było ładnie posprzątane a chłopcy jedli śniadania.
-Witam nasze gołąbeczki!-powiedział z uśmiechem Lou.
Harry podszedł do mnie z nową patelnią w czapce kucharza (Skąd on ją wziął?) i fartuchem ubrał się w to i machając patelnią zaczął na mnie krzyczeć
-Siostrzyczko ile razy mam ci powtarzać że po pierwsze nie uprawia się seksu jak masz gości w domu po drugie że nie uprawia się seksu po pijaku po trzecie nie uprawia się seksu bez zabezpieczenia a znając pana Malika to zapomniał o prezerwatywach.
Mówiąc to cały czas wymachiwał mi patelnią przed twarzą
-A po czwarte czemu od razu myślisz o tym że uprawialiśmy seks ?-powiedziałam poważnie
-Bo wczoraj tak lizaliście się na kanapie że myślałem że prze ruchacie się na kanapie i na naszych oczach a jak jeszcze zaciągnęłaś go do góry do pokoju to co innego mogliście robić ? -powiedział nakładając nam naleśniki
-Po pierwsze to nie twoja sprawa czy spałam z Zaynem czy nie rozumiesz ?!
a po drugie co ty tak wypytujesz o to co ? może chcesz wiedzieć jaki jest co ?! bo nie wiesz jak zacząć z dziewczyną co !? to weź od niego korki a nie wpierdalasz się w nasze intymne sprawy.-powiedziałam podniesionym głosem a w tej chwili weszła Monica i Bella do kuchni
-Oho czy pan Harry Styles wtykał nos w intymne sprawy Megan ? Od razu ci mówię jak jeszcze raz tak postąpisz nie wiem co ona ci zrobi a uwierz jest do wszystkiego zdolna.-powiedziała to Monica ze śmiechem
Po zjedzeniu śniadania poszłam z Zaynem na spacer.Szliśmy tak milcząc ale spoglądając na siebie.Usiedliśmy na ławkę
-Przepraszam cię za to jak naskoczyłam dzisiaj na Harrego po prostu nie lubię takiego zachowania-zaczęłam się tłumaczyć myśląc że się obraził
-Ale przecież dobrze zrobiłaś ktoś musiał mu to w końcu oznajmić mnie też to wkurzało.
Przytulił mnie i zaczął mnie całować po szyi.Zaczęłam go pragnąć
-Zayn ?-szepnęłam mu w ucho
-Tak kochanie ?-powiedział cichutko
-Ja...ja....cię....ja cię....pragnę-szepnęłam mu w uszko
On mi spojrzał w oczy i spoważniał
-Kochanie,wiedz że ja nie chcę cię do niczego zmuszać.Ja po prostu chcę byś była szczęśliwa i niczego nie żałowała.
Dotknęłam dłonią jego policzek i spojrzałam głęboko w oczy.
-Zayn ale ja naprawdę chcę tego.-powiedziałam po czym pocałowałam go najczulej jak potrafiłam.
-Chodźmy na lody.-powiedziałam i zobaczyłam jak jest jeszcze szczęśliwszy
Po drodze była akurat budka z lodami.
Ja wzięłam czekoladowe a Zayn śmietankowe.
-Ej a może ja zjem pół moich lodów i ty swoich i wtedy zamienimy się co ?
wpadł na pomysł Zayn.Oczywiście zgodziłam się już się zamieniliśmy lodami.Szliśmy,szliśmy i aż doszliśmy pod taki duży dom.
-Co to za dom ?-zapytałam
-Dom moich rodziców chcę ci ich przedstawić.Chcesz teraz iść czy jutro ?
-Zayn...ja...jutro chcę bo dzisiaj jestem ubrana tylko w dresy a tak to jutro się jakoś przygotuję.
-Oj nie przesadzaj.No choć oni już na nas czekają.
Już ruszyłam ale coś mnie zatrzymało
-Zayn a jak twoja rodzina mnie nie polubi ?-powiedziałam z łzami w oczach.Zayn zauważył moje łzy bo mnie mocno objął.
-Kocham cię i nigdy to się nie zmieni a i pamiętaj że moja rodzina pokocha cię od pierwszego wejrzenia tak jak ja to zrobiłem.
-Słodki jesteś.-pocałowałam go.
Zayn zapukał do drzwi i otworzyła mu młodsza dziewczynka
-Zayn!!!-krzyknęła i rzuciła się na Zayna.
-Hej Waliya!!!-krzyknął Zayn obejmując ją
Weszliśmy na korytarz i tam stała już cała rodzina Zayna
-Cześć rodzinko-powiedział tuląc ich po kolei
-Cześć kochanie.-powiedziała matka-wejdźcie
Weszliśmy do salonu.Ja z Zaynem uśiadłam na kanapie dwuosobowej
-Mamo,tato,siostry chcę wam kogoś przedstawić-objął mnie ramieniem i pocałował w policzek-To jest miłość mojego życia Megan Carter-i tu mnie pocałował czule w usta.....
Jezu . Ja nie wiem jak ty to wymyślasz . Aż mi ciarki przeszły i sie zacieszam jak głupia . :D ♥ Kocham ten blog , serio . <3
OdpowiedzUsuń50 year old Information Systems Manager Arlyne Nye, hailing from Vanier enjoys watching movies like Eve of Destruction and Electronics. Took a trip to Historic Bridgetown and its Garrison and drives a Fox. zobacz tutaj
OdpowiedzUsuń