poniedziałek, 7 maja 2012

1rozdział :*


To był przecież Zayn Malik a koło niego stał Harry Styles,Liam Payne,Niall Horan.
-O dzień dobry chłopcy.Niestety będziecie siedzieć osobno ponieważ nie ma miejsc.
-To nie ma znaczenia.-odezwał się Zayn.
-To ty Zayn idź usiądź do....-mówiła nauczycielka i rozglądając się po sali
Ja tylko się modliłam żeby pani posadziła go ze mną.
-Ooo idź usiądź do Megan-oznajmiła pokazując na mnie palcem.
Widziałam z jaką gracją idzie przez całą salę.Usiadł
-Cześć,jestem Zayn-powiedział podając mi rękę.
-Hej a ja Megan dla przyjaciół Meg.-uścisnęłam jego rękę i przeszedł mnie dreszcz.On nie puszczając mojej ręki patrzył mi głęboko w oczy.Siedzieliśmy tak z jakieś 10 min.
-Zayn!!!-krzyknęła pani
-Słucham ?-powiedział nadal patrząc mi w oczy a ja utopiłam się w jego oczach
-U nas w szkole jest nie dozwolone podrywanie uczennic i kara jest odpowiedź przy tablicy i tobie teraz nie zmienię się teraz.Więc proszę do tablicy.
Zobaczyłam w jego oczach strach (W połowie wypowiedzi nauczycielki przerwaliśmy nasze "tonięcie" w swoich oczach)On już powoli wstawał ale ja szybciej podniosłam się z krzesła
-Prze pani...
-Tak Megan ?
-To nie Zayn mnie podrywał....tylko...-głośno przełknęłam ślinę-tylko ja....jego.Więc proszę o sprawiedliwość i żebym to ja była pytana.
-Oj Megan nie znałam cię z tej strony.Ale skoro to ty podrywałaś Zayna to proszę do tablicy.
Znałam ponad połowę pytań.
-Dobrze wracaj do ławki.Dostajesz dwójkę.
Wróciłam spakowałam rzeczy uśmiechnęłam się do Zayna i podeszłam do pani
-Proszę pani jest mi słabo.Mogę iść do pielęgniarki?
-Tak ale kto z tobą pójdzie?
-Ja chętnie pójdę-powiedział Zayn
-Dobrze tylko uważaj na nią.
-Dobrze
Spakował rzeczy i wyszliśmy.
-Naprawdę jest ci słabo?-zapytał w połowie drogi
-Nie,tylko nie chcę siedzieć tutaj.Tylko jest problem że będę musiała kogoś znaleźć by poszedł ze mną bo sama nie będę mogła wyjść.
-Ja mogę.
-Naprawdę?Jesteś kochany-pocałowałam go w policzek
Weszłam do pielęgniarki ta mi wypisała druczek gdzie mam zanieść do wychowawczyni i mogę z Zaynem iść do domu.Chodziliśmy wszędzie i poszliśmy na lody.Usiadłam z nim na ławce.
-Dlaczego upokorzyłaś się przed całą klasą?Z jakiego powodu?
-Słuchaj ja nie mam dużo przyjaciół a jak zobaczyłam cię te twoje oczy są takie magiczne.Uznałam że mogę cię nazwać przyjacielem.A dla przyjaciół jestem w stanie oddać życie.
-Naprawdę?Ja też cię uważam za najlepszego przyjaciela.Mam takie pytanie.
-Jakie?
-Masz chłopaka?
Zaniemówiłam i się uśmiechnęłam
-Nie.I powiem ci coś w tajemnicy nigdy jeszcze nie miałam chłopaka.
-Serio?Taka piękna dziewczyna i nie miała chłopaka?
-Nie,chyba dlatego że teraz podoba mi się znajomy a tak właściwie najlepszy przyjaciel.
-Aaa.To życzę wam szczęścia.
-Wiesz muszę ci coś wyznać.To ty jesteś tym znajomym.
-Serio?Jejku tak się cieszę bo ty też mi się bardzo podobasz.
-Wiesz może opowiesz mi coś o sobie a ja później.
Opowiadał mi bardzo długo i chyba zakochałam się w nim.
-To teraz ty coś opowiedz o sobie.
-Okej to tak mam 16 lat mam starszą siostrę...-nie dokończyłam bo mi przerwał
-To może chcesz przyjść do mnie i wtedy porozmawiamy?
-Dobra.-I się uśmiechnęłam
Szliśmy
-Mogę cię objąć?-zapytał
-Pewnie
Objął mnie a ja jego.Nagle zobaczyliśmy że ktoś nam robi zdjęcia.Ja chciałam cofnąć rękę ale Zayn mnie powstrzymał.
-Nie obchodzi mnie co piszą w gazetach.Dla mnie jest ważne teraz.-powiedział uśmiechając się do mnie.
Byliśmy już pod domem One Direction.Była to ogromna Villa.
-Wow ale duży dom.
-Wydaje się.
Weszliśmy i skierowaliśmy się do kuchni (A zapomniałam napisać że Oni niedawno przeprowadzili się dwa domy dalej ode mnie)
-Kawy,herbaty?-zapytał się
-A masz coś mocniejszego?
-Piwo
-A mogę?-zapytałam z zadziornym uśmieszkiem
-A masz skończone 18 lat ?-zapytał się schylając.jego twarz dzieliła się kilkoma milimetrami od mojej.
-Nie ale z tego co ja wiem ty też nie.Więc na co mogę liczyć z twojej strony?-zapytałam uśmiechając się
-Na to.-schylił się bardziej i musnął swoimi wargami moje pocałunek stawał się coraz głębszy.On mnie objął a ja wplotłam dłoń w jego włosy.Oderwaliśmy od siebie usta i mieliśmy przyśpieszony oddech.
-To co ?opowiesz mi coś o sobie?
-Pewnie.
-Wolisz tu czy u mnie w pokoju ?
-U ciebie w pokoju
Wziął dwa piwa otwieracz i poszliśmy do pokoju.W pokoju panował bałagan ale ten bałagan miał w sobie coś takiego wyjątkowego.
-przepraszam za bałagan ale nie spodziewałem się wyjątkowego gościa.
-Jestem wyjątkowa?
-Oczywiście że tak
-Mam siostrę o rok starszą.Jesteśmy bardzo zżyte ze sobą...-i tak zaczęłam opowiadać o swoim życiu w pewnym momencie zeszłam na temat rodziców.
-Rodziców nigdy w domu nie ma.Zostawiają pieniądze a wtedy Monica wyjeżdża i ja zostaję sama...-i w tym momencie się rozpłakałam.
-Nie płacz,ile Monic nie będzie ?-powiedział przytulając mnie
-Tydzień
-Mam pomysł oczywiście jak się zgodzisz.Może bym ci potowarzyszył podczas tego tygodnia ?-mnie zamurowało on chce do mnie się wprowadzić na tydzień?
-Nie mogłeś wpaść na lepszy pomysł.Ale już od dzisiaj to się liczy.

2 komentarze:

  1. Ale ty masz banie do pisania . O.o ♥ Uwielbiam twojego bloga . :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejkuu , dziewczyno . Nie chce Cię hejtować , ale 13 lat i od razu tylko się poznali i tak szczerze do sb walą , podobasz mi sięę , przez 10 minut trzymali się za ręce , pomysł fajnyy . Ale popracuj trochę nad treścia. >.<

    OdpowiedzUsuń